Nadleśnictwo Elbląg wprowadziło zakaz cięcia drewna w lesie. — Może u pana nadleśniczego porąbię drzewo, a może on mi porąbie. Mieszkam w centrum i nie wyobrażam sobie, by w środku miasta ciąć piłą ogromne ogromne kloce drewna — stwierdza zdenerwowana elblążanka.
Nadleśniczy Mariusz Potoczny tłumaczy, że nowe zasady wprowadzono, by z jednej strony uporządkować kwestię sprzedaży drewna, a z drugiej - zapobiec jego kradzieży, co jest poważnym problemem.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!