Reklama

Utrudnienia dla złodziei i klientów? Sprzedaż drewna po nowemu

14/03/2011 16:43

Nadleśnictwo Elbląg wprowadziło zakaz cięcia drewna w lesie. — Może u pana nadleśniczego porąbię drzewo, a może on mi porąbie. Mieszkam w centrum i nie wyobrażam sobie, by w środku miasta ciąć piłą ogromne ogromne kloce drewna — stwierdza zdenerwowana elblążanka.


Nadleśniczy Mariusz Potoczny tłumaczy, że nowe zasady wprowadzono, by z jednej strony uporządkować kwestię sprzedaży drewna, a z drugiej - zapobiec jego kradzieży, co jest poważnym problemem.

— Nie chcieliśmy uprzykrzać życia klientom — mówi elbląski nadleśniczy. — Nie było naszym zamiarem utrudnić wywózkę drewna do domu. Zmiany zostały wprowadzone po to, żebyśmy mieli możliwość kontrolowania tego, co wyjeżdża z naszego lasu — tłumaczy Mariusz Potoczny.


Według nadleśniczego, zmiany uszczelniają system wywozu, zapobiegając, bądź przynajmniej poważnie utrudniając kradzieże.


— Cała masa drewna, po pierwsze: wyjeżdża w określone dni, w określonych godzinach, a po drugie: wyjeżdża w takiej formie, w jakiej została zakupiona w lesie, co stwarza dokładniejsza możliwość sprawdzenia ilości, asortymentu i jakości drewna — Mariusz Potoczny wylicza zalety nowego systemu. 
Nadleśnictwo w Elblągu administruje lasami nie tylko na Wysoczyźnie Elbląskiej, ale także na całym pasie Mierzei Wiślanej. Obszar ten patroluje tylko... dwóch strażników leśnych.


Marek Nowosad

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama