Reklama

Uziemieni elblążanie czekają na samoloty

20/04/2010 09:02

Mieszkamy w hotelu w Betlejem i nie wiemy, kiedy wrócimy do domu — powiedział nam w poniedziałek elblążanin, który w sobotę miał wrócić z wycieczki do Ziemi Świętej. — W takiej samej sytuacji są tutaj tysiące Polaków.

Zanieczyszczenia spowodowane pyłem wulkanicznym utrzymują się nadal nad prawie całą Polską. Z tego powodu nadal wstrzymane są starty i lądowania na lotniskach. W podobnej sytuacji jest większość europejskich portów lotniczych.

Wśród siedmiu milionów uziemionych przymusowo w Europie pasażerów, są elblążanie, znajdujący się w różnych częściach globu lub oczekujących na wylot z kraju.
— Syn miał wylecieć z Gdańska-Rębiechowa do Liverpoolu w niedzielę wczesnym rankiem — opowiada nam ojciec 13-letniego Pawła Wójcika.
Chłopak od września mieszka w Wielkiej Brytanii u babci. — Wstał o 3 w nocy. Po przyjeździe na miejsce okazało się, że samolot nie poleci.
Mężczyzna dodaje, że być może uda się mu wylecieć już we wtorek po południu. — W poniedziałek miał być już w szkole — twierdzi. — Dzwonimy na lotnisko i czekamy, co dalej.

Do domu nie mogą wrócić turyści, których wybuch wulkanu zaskoczył na zagranicznych wycieczkach.
— Mieszkamy w hotelu w Betlejem — powiedział nam elblążanin, który w sobotę miał wrócić z wycieczki do Ziemi Świętej. — Nie wiemy, kiedy będziemy mogli przylecieć ze względu na sytuację nad Polską.
Mężczyzna wyjaśnia, że w podobnej sytuacji są tysiące Polaków przebywających w tej części świata.
— Nie mamy jednak powodów do niepokoju. Zaopiekował się nami operator wyjazdu, w stałym kontakcie jest z nami pilot wycieczki. Jeśli chodzi o koszty naszego pobytu w hotelu, to dowiedziałem się, że pokryte zostaną z ubezpieczenia — wyjaśnia.

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej zapowiada, że rozwój sytuacji zależy od aktywności wulkanu na Islandii. W poniedziałek obsługę pasażerów wznowiono na niektórych lotniskach w Czechach, Rumuni, Finlandii i Szwecji. Kiedy otwarte zostaną lotniska w Polsce, nie wiadomo.
— Jeśli do środy sytuacja się nie zmieni, zarezerwuję bilet na pociąg — twierdzi elblążanka przebywająca w podróży służbowej w Szwajcarii.
MZ

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama