Reklama

W Gimnazjum nr 1 zachęcali do sportowego trybu życia

26/05/2013 17:18

W zdrowym ciele zdrowy duch – przekonują organizatorzy festynu sportowego, który w piątek odbył się na terenie Gimnazjum nr 1 w Elblągu. Organizatorzy zaprosili do wspólnej zabawy wszystkie podstawówki z miasta, a udział w imprezie wzięło tylko pięć.

— Wysłaliśmy zaproszenie do wszystkich 13 szkół podstawowych w Elblągu. Odpowiedziało tylko pięć (SP1, 6, 9, 19 i 25 – red). Różne są tego przyczyny. Myślę, że pomysł na taki festyn jest dobry i w przyszłości więcej szkół będzie zainteresowanych udziałem w tej imprezie — mówi Zygmunt Narbuntowicz, nauczyciel z Gimnazjum nr 1 na Zawadzie.

— To jest smutne. Mówi się, że nic się nie dzieje, że nic się nie robi. Ten festyn jest zaprzeczeniem tej opinii. Trzeba się zapytać rodziców, pedagogów dlaczego nie chcą uczestniczyć w takich fajnych imprezach. Mam nadzieję, że to będzie się zmieniało i z każdym rokiem będzie rosła liczba uczestników — dodaje Maciej Borsukowicz, były piłkarz ręczny Techtransu Elbląg, który wziął udział w pokazowym meczu z udziałem absolwentów szkoły przy ul. Rodziny Nalazków.

Absolwenci placówki, która słynie ze szkolenia piłkarzy ręcznych, zmierzyli się z zawodowcami z I-ligowego zespołu Mebli Wójcik Elbląg. Spotkanie było wyrównane i zacięte, a ostatecznie górą byli czynni szczypiorniści, którzy wygrali 23:21.

— Przegraliśmy, ale wynik jest pozytywny. Było trochę niewykorzystanych sytuacji z naszej strony. Przerwa w trenowaniu robi swoje. Człowiek czuje się trochę dziwnie na boisku, ale po kilku minutach wszystko wróciło do normy i obudziło się we mnie zwierzę — komentował Borsukowicz. — Nigdy nie żałowałem, że zostałem sportowcem. Sport nauczył mnie wielu rzeczy, życia w zespole, kolektywie, umiejętności współpracy, dogadywania się z ludźmi. W zespole, żeby cokolwiek osiągnąć, trzeba umieć rozmawiać z ludźmi — dodał.

Podczas festynu odbył się również turniej piłki nożnej, każdy mógł spróbować sił w różnych konkurencjach sportowo-rekreacyjnych.
— Uczestnicy otrzymywali za udział kupony, które wzięły udział w loterii fantowej — mówi Zygmunt Narbuntowicz.
Chętni mogli poznać zasady udzielania pierwszej pomocy oraz odwiedzić stoiska m.in. ze zdrową żywnością i sprzętem do ćwiczeń. Celem organizatorów było zachęcenie uczniów do sportowego trybu życia. Bo jak tłumaczą z tym jest coraz gorzej.

— Taka jest, niestety, prawda, że mamy piękne Orliki, przygotowane boiska, a czasami stoją puste. Młodzież woli spędzać czas przy komputerach. Może jest to również wygodniejsze dla rodziców, którzy mają swoje dzieci pod opieką w domu. Ale rzeczywistość jest taka, że później dzieci mają dużo kłopotów zdrowotnych — tłumaczy Narbuntowicz. — Pracuję w tej szkole od 1984 r. Faktycznie z każdym rokiem jest coraz gorzej ze sprawnością dzieci. Może to wpływ komputeryzacji? Kiedyś nie było takiej alternatywy, więc większość czasu spędzało się na dworze grając w piłkę czy inne sporty. Ten festyn zorganizowaliśmy po raz pierwszy, mam nadzieję, że będzie się odbywał także w następnych latach.

O tym, że w zdrowym ciele zdrowy duch dobrze wie Maciej Budek, uczeń Szkoły Podstawowej nr 9. Jego drużyna wygrała turniej piłki nożnej, a on sam zdobył gola w wygranym meczu z SP 6 2:0.
— Kolega dośrodkował, a ja uderzyłem głową i tak zdobyłem bramkę — opowiada Maciek, który na co dzień trenuje... piłkę ręczną. — Chodzę na treningi już od trzech lat. Dobrze zaczęliśmy turniej i go wygramy — zapowiadał i jak się później okazało nie były to czcze przechwałki.
Arkadiusz Kolpert
[gallery=4]43991[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama