Reklama

W wodach Zalewu odnaleziono cztery pojazdy z czasów wojny

22/09/2011 19:26

Badania, jakie w ostatnich dniach przeprowadzili płetwonurkowie, potwierdziły, że na dnie Zalewu Wiślanego spoczywają wraki czterech niemieckich samochodów pochodzących z czasów II wojny światowej. - Być może dwa z nich uda nam się wyciągnąć z dna zalewu - mówi Iwona Pomian z gdańskiego muzeum morskiego.

Płetwonurkowie z Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku przeprowadzili oględziny czterech miejsc na Zalewie Wiślanym, w których wcześniej pracownicy Urzędu Morskiego w Gdyni zlokalizowali pojazdy wojskowe z czasów II wojny światowej. Płetwonurkowie w czasie badań odkryli cztery samochody.

- Pojazdy są ustawione w kierunku Krynicy Morskiej, co potwierdza nasze przypuszczenia, że ludność uciekająca przed wojskami rosyjskimi podążała właśnie w tamtym kierunku - informuje Iwona Pomian z Działu Badań Podwodnych Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku. - Niestety, wszystkie samochody w większości są mocno zniszczone przez działania wojenne.

Pierwszy z wraków, Steyr 1500, to pojazd który najbardziej ucierpiał i posiada liczne ślady ostrzału. Kolejny to dekawka, auto także mocno zniszczone, ale zachowały się w nim różne elementy wyposażenia.
- Zobaczymy, które części będą w najlepszym stanie i które będą nadawały się do wydobycia - mówi pracownik muzeum w Gdańsku. - Być może posłużą przy rekonstrukcji innych pojazdów.

Jednak jak podkreśla Iwona Pomian oba pojazdy raczej nie będą nadawały się do wydobycia.
- Dwa pozostałe wraki są w zdecydowanie lepszym stanie technicznym i na nich najbardziej skupili się płetwonurkowie - wyjaśnia nasza rozmówczyni.
Jeden z samochodów to opel blitz, czyli najważniejszy samochód transportowy armii niemieckiej. Był prosty w obsłudze i wytrzymały przez co pełnił funkcję przysłowiowego konia pociągowego oddziałów zaopatrzeniowych. Niestety, auto oprócz śladów działań wojennych posiada także ślady plądrowania. - Widocznie ktoś wcześniej musiał ten wrak przeszukiwać - wyjaśnia Iwona Pomian.

Natomiast czwarty i zarazem ostatni wrak to NAG 4500, pojazd który znajduje się w najlepszym stanie. We wraku zachowały się nawet szyby, co jest mało spotykane.

Dziś jednak trudno mówić, czy wraki znalezione na dnie zalewu zostaną wydobyte na powierzchnię. Dwa najbardziej zniszczone raczej pozostaną pod wodą, a płetwonurkowie podczas kolejnych badań wymontują z nich rzeczy, które najlepiej się zachowały.

Wydobycie pojazdów to wcale nie najtrudniejsze zadanie. Najpierw trzeba zabezpieczyć pieniądze na wydobycie wraków, a ze względu na duże zamulenie zalewu nie będzie to tanie. Następnie należy zadbać o przyszłość pojazdów.
- Zwrócimy się do Muzeum Broni Pancernej Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych w Poznaniu z zapytaniem czy nie będą zainteresowani pozyskaniem tych wraków. Jeśli nic nie stanie na przeszkodzie, to pojazdy z czasów II wojny światowej znajdą tam swoje miejsce - uważa Iwona Pomian.
kmf

Czytaj także: Jakie tajemnice kryją wody Zalewu Wiślanego

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama