W Świętym Gaju w powiecie elbląskim już trzeci dzień trwa walka z żywiołem. Przerwany wał przeciwpowodziowy na rzece Dzierzgońce udało się załatać dzięki działaniom naprawczym z udziałem dwóch śmigłowców. Niestety tylko na chwilę. Woda znów rozerwała konstrukcję.
Do pierwszego przerwania wału doszło w środę, 30 lipca. Woda rozlała się na teren naturalnego polderu oraz pola uprawne i nie zagroziła bezpośrednio mieszkańcom. Miejsce przerwania wału znajduje się około dwóch kilometrów od drogi i czterech kilometrów od najbliższych zabudowań. Podjęto decyzję o rozpoczęciu działań ratunkowych następnego dnia rano.

AKTUALIZACJA, godz. 13:00
Działania służb ratunkowych w rejonie rozszczelnionego wału prowadzone są wielotorowo. Na rzece Dzierzgonce, poniżej miejsca uszkodzenia wału, powstał zator, który zablokował odpływ wody z polderów i spowodował podtapianie terenu wzdłuż rzeki. Do jego usunięcia skierowano dwa wojskowe pojazdy pływające typu PTS obsadzone przez żołnierzy i strażaków.
Na miejsce przybyła także grupa operacyjna oraz grupa dronowa Komendy Wojewódzkiej PSP, wysłana decyzją Warmińsko-Mazurskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP. Celem ich działań jest rozpoznanie rzek i dopływów jeziora Drużno oraz zlokalizowanie ewentualnych kolejnych zatorów, które mogą utrudniać odpływ wody.
Z kolei decyzją Wojewody Warmińsko-Mazurskiego od godziny 13:00 wznowiono zrzuty worków typu big bag z pokładów wojskowych śmigłowców, które mają zabezpieczyć kolejne osuwisko wału. Do tych działań skierowano 20 strażaków i 20 żołnierzy Wojska Polskiego.
Jak poinformował rzecznik prasowy warmińsko-mazurskiej straży pożarnej Grzegorz Różański, obecnie w operację zaangażowanych jest łącznie 30 strażaków, 57 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej, funkcjonariusze Policji oraz trzech przedstawicieli Wód Polskich.
EG
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze