Reklama

Walczą z dopalaczami

03/10/2010 15:16



Dwa elbląskie sklepy z dopalaczami są zamknięte do odwołania. Jest to wynik sobotniej (2 października) kontroli policji i służb sanitarnych.



W Elblągu istnieją cztery sklepy z dopalaczami. Po sobotniej (2 października) kontroli policji i inspektorów sanitarnych dwa z nich są zamknięte. 


— Pobraliśmy próbki dopalaczy do analizy w laboratorium — mówi Marek Jarosz, dyrektor elbląskiego sanepidu. 
Dwa kolejne elbląskie sklepy z dopalaczami policja i sanepid skontrolują w późniejszym terminie. 




---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W całym kraju kontrolowane są punkty sprzedaży dopalaczy. Rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego Jan Bondar powiedział IAR, że inspektorzy skontrolują wszystkie 854 sklepy, w których można kupić te substancje. Główny Inspektorat Sanitarny zakazał tez sprzedaży dopalacza Tajfun i takich substancji, na których opakowaniu nie zamieszczono ich składu chemicznego - dodał rzecznik. 

Jan Bondar powiedział inspektorzy sanitarni są w stałym kontakcie z policją, która może interweniować, gdyby podczas kontroli pojawiły się jakieś problemy. W następnych dniach inspektorzy sanitarni mogą też kontrolować miejsca, które nie są zarejestrowane jako sklepy z dopalaczami, ale w których można kupić te preparaty - na przykład z automatu - dodał rzecznik GIS.



Mariusz Sokołowski, rzecznik Komendy Głównej Policji wyjaśnił, że inspektorzy zabezpieczają specyfiki, ich próbki zostaną przekazane do badań laboratoryjnych. Zaznaczył, że decyzja Głównego Inspektora Sanitarnego nakazuje zaprzestanie działalności w obiektach służących do produkcji i obrotu hurtowego oraz detalicznego tymi specyfikami.




Rząd intensywnie pracuje nad zmianami w prawie, które umożliwią zakazanie sprzedaży tzw. dopalaczy. Premier Donald Tusk poinformował o tym podczas uroczystości inaugurującej pierwszy rok działania szczecińskiej Akademii Sztuki. Zaznaczył, że rząd chce chronić młodych ludzi przed zagrożeniami, jakie niesie ze sobą używanie tych środków odurzających.



W sobotę kolejne cztery osoby zatruły się dopalaczami. Cztery osoby z Zabrza trafiły do szpitala po zażyciu tzw. "produktów kolekcjonerskich". Lekarze ich stan określają jako ciężki, ale stabilny.




Wicedyrektor Narodowego Instytutu Leków profesor Paweł Januszewicz uważa, że dopalacze są gorsze niż klasyczne narkotyki. 100 procent substancji obecnych w tych specyfikach jest wysoce toksycznych dla organizmu ludzkiego. Większość dopalaczy trwale uszkadza nerki, wątrobę, mózg i serce. Nie do końca znany jest też skład chemiczny i kombinacje substancji użytych przez producentów dopalaczy. Dlatego tak trudna jest pomoc osobom, które uległy zatruciu. 

Profesor Januszewicz podkreśla, że najgorsze jest jednak to, że lekarze nie wiedzą, jakie mogą być w przyszłości skutki działania tych substancji. Nie wiadomo czy dzieci zatrute dopalaczami za 5, 10 lat nie będą miały stanów lękowych, schizofrenii czy trwałego uszkodzenia mięśnia sercowego. Wicedyrektor Narodowego Instytutu Leków uważa, że zmiany prawne umożliwiające skuteczną walkę z dopalaczami są wielkim wyzwaniem dla rządu i parlamentu.

gw,IAR

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama