Reklama

Wielkie zmagania młodych judoków

12/05/2013 17:17

Ponad 300 młodych judoków w wieku do 14 lat wzięło w sobotę udział w otwartych mistrzostwach Elbląga dzieci i młodzików.

W tym roku do Elbląga przyjechali judocy z 25 klubów, w tym także z Kaliningradu.
— Rosjanie prezentują wysoki poziom. Byli już u nas przed dwoma laty i wtedy wygrali klasyfikację drużynową. W ubiegłym roku nie dojechali do Elbląga, bo na granicy był strajk — wspomina Tomasz Gadaj z Truso Elbląg.

Otwarte mistrzostwa Elbląga dzieci i młodzików organizowane są już od 17 lat.
— Od bodajże 12 lat turniej jest poświęcony pamięci Czesława Misiuka, który był jednym z prekursorów judo w Elblągu i naszym regionie — mówi Tomasz Gadaj.

Dzisiaj w Elblągu judo można trenować w trzech klubach: Truso, Olimpii Judo oraz Tomicie.
— Konkurencja mobilizuje do lepszej pracy. Ale także pomagamy sobie nawzajem. Na ten turniej pożyczaliśmy matę, zawodnicy z innych klubów obsługują walki przy stolikach sędziowskich albo w polu. To jest turniej całego naszego środowiska elbląskiego — dodaje Gadaj.

Chętnych do trenowania judo nie brakuje. Tylko w Truso w zajęciach regularnie uczestniczy ok. 60-70 osób. Dla wielu uczestników zawody w Elblągu to okazja do stoczenia pierwszych oficjalnych walk. W turnieju biorą również udział bardziej doświadczeni zawodnicy, tacy jak np. Jakub Kowalski z Tomity Elbląg.
— Trenuję judo od 8 lat. Na pierwszy trening zaprowadzili mnie rodzice i od razu mi się spodobało — wspomina Jakub.

14-latek uczy się w Gimnazjum nr 3 w Elblągu.
— Trenuję pięć razy w tygodniu po 1,5 godzin. Udaje mi się łączyć sport ze szkołą — mówi.
Na swoim koncie ma już pierwsze sukcesy, był pierwszy w turnieju Baltic Cup w Gdyni, drugi w Kaliningradzie. W mistrzostwach Elbląga startował także w poprzednich latach.
— Dwukrotnie byłem trzeci — wspomina. — Moim największym marzeniem sportowym jest wziąć udział w igrzyskach olimpijskich oraz stworzyć własny klub — dodaje.

Sobotnie zawody trwały prawie cały dzień. Jako pierwsze rywalizowały dzieci, a później przyszedł czas na bardziej doświadczonych młodzików. Walki w hali MOS przy ul. Kościuszki odbywały się równocześnie na pięciu matach. Niektórym towarzyszyły duże emocje.
— Były łzy radości po wygranej walce, ale i zdarzały się łzy smutku po porażce — podsumowuje Tomasz Gadaj.
Arkadiusz Kolpert
[gallery=4]43421[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama