Reklama

Wikingowie zbudują na Wyspie Spichrzów Bursztynowy Port

27/08/2013 19:29

Elbląg nigdy nie będzie dużym portem. To kwestia gospodarki. Jednak turystycznie możemy promować Elbląg jako port, wracając do naszej bogatej tradycji — przekonuje Wojciech Ławrynowicz ze Stowarzyszenia Elbląg Europa. Pomóc w tym ma Bursztynowy Port na Wyspie Spichrzów. Jeszcze we wrześniu rozpocznie się budowa jego pierwszych elementów.

Wyspa Spichrzów od dawna czeka na zagospodarowanie. Teraz za sprawą elbląskich odtwórców historycznych i Stowarzyszenia Elbląg Europa może się to udać. W południowym narożniku wyspy ma powstać Bursztynowy Port, miejsce które nie tylko przyciągnie turystów, ale będzie alternatywnym ośrodkiem kultury, jak określają je pomysłodawcy. 




Plany są poważne. Jeszcze w tym roku powstanie tam palisada oraz rozpocznie się budowa wiaty szkutniczej, a jeśli starczy czasu to i warsztatu kowala. Ruszy również budowa replik dwóch łodzi wczesnosłowiańskich.


— To ostatnie działanie, jest wpisane w projekt Crossroads, który realizujemy ze środków unijnych — wyjaśnia Paweł Kulasiewicz ze stowarzyszenia. — Na budowę łodzi mamy około 80 tysięcy euro. Jedna z nich trafi do Kaliningradu, druga zostanie w Elblągu. 
To właśnie projekt Crossroad stał się bezpośrednim bodźcem do stworzenia koncepcji Bursztynowego Portu.


— Stwierdziliśmy, że skoro mamy budować łódkę to warto pokazać, jak to się robi — mówi Wojciech Ławrynowicz z Grupy Truso. 
Tak powstał najpierw pomysł, nie tylko na stworzenie repliki wiaty szkutniczej, ale fragmentu portu wikingów z epoki X wieku.

Sama idea "historycznego" zagospodarowania Wyspy Spichrzów ma już wiele lat. Jak do tej pory jednak nie udało się jej zrealizować. Całkiem niedawno powstał nawet projekt, ale z braku pieniędzy został odłożony ad acta. 
— Okazało się jednak, że pozwolenia dotyczące poprzedniego projektu, jeszcze nie wygasły. Dzięki temu jesteśmy już o ten krok do przodu i praktycznie możemy rozpocząć prace — dodaje Ławrynowicz. 



Port wikingów to tylko początek. Elbląscy pasjonaci historii mają o wiele większy apetyt. W przyszłości na Wyspie Spichrzów chcą również wybudować fragmentu XIII-wiecznego Elbląga z początków miasta.


— Połączenie tych dwóch rzeczy da bardzo poważny produkt turystyczny. W oparciu o Kanał Elbląski, elbląską starówkę, punkt widokowy na katedrze czy Pub Specjala uda się stworzyć kompleksową ofertę dla turysty, który przyjedzie do Elbląga i będzie musiał zostać na dłużej bo zabraknie mu czasu, aby to wszystko zobaczyć — przekonuje Ławrynowicz. 
Odtwórcy zapewniają również, że Bursztynowy Port nie będzie skansenem. To miejsce ma tętnić życiem.

Zapał i pasja twórców Bursztynowego Portu są olbrzymie. Czy to jednak wystarczy do zrealizowania tak poważnego projektu? Jak przyznają jego twórcy, pieniędzmi na ten cel praktycznie nie dysponują.


— Jako stowarzyszenie będziemy starali się o pozyskiwanie środków zewnętrznych na realizację tego działania, wierzę jednak, że naszym partnerem będzie również miasto — optymistycznie patrzy w przyszłość Paweł Kulasiewicz. 
— Ruszamy w sposób bardzo chałupniczy, bez dużych środków europejskich, trochę podobnie, jak to miało miejsce w Wolinie. Wierzę w to, że się uda bo mamy grupę ludzi, która chce to robić i ma pasję. Czeka nas bardzo ciężka praca, ale my to przetrwamy i za kilka lat elblążanie będą się mogli chwalić Bursztynowym Portem — dodaje Ławrynowicz. naj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama