O dużym szczęściu może mówić pewien 19-latek spod Warszawy, który postanowił zawieźć znajomych nad morze. 5 osobowa grupa dojechała tylko do Elbląga. Mężczyzna najprawdopodobniej na skutek zbyt dużej prędkości, stracił panowanie nad autem i gdy skończył odbijać się od barier ochronnych w konsekwencji zatrzymał na psie zieleni.
[gallery]119273[/gallery]Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!