Reklama

Wolą zsypy niż śmietniki. Z wygody i przyzwyczajenia?

05/10/2011 10:29

— Do końca roku na osiedlu Zawada będzie gotowych dziewiętnaście pomieszczeń z pojemnikami na odpady — mówi Grażyna Smolińska, zastępca kierownika działu do spraw administracji w spółdzielni Zakrzewo. — Zastąpią one stare, zaniedbane zsypy.

 Z planami spółdzielni nie zgadza się jednak wielu mieszkańców i sklepikarzy na Zawadzie. Powodem niechęci lokatorów do nowego pomysłu spółdzielni są przyzwyczajenia i wygoda.



— Będzie to dla nas niezwykłe utrudnienie — tłumaczy zdenerwowany Piotr Strzelec, mieszkaniec wieżowca przy ulicy Kasprzaka. — Przez tyle lat wystarczyło przejść pół piętra, a teraz niezależnie od pogody trzeba będzie wyjść specjalnie z bloku. Rozumiem gdy budynek jest czteropiętrowy ale w wieżowcu to jest bez sensu. 


Zdaniem spółdzielni "Zakrzewo" zarzuty te są bezpodstawne.


— Mogę zapewnić mieszkańców, że do przejścia będą mieli tylko 10-15 metrów — zapewnia Grażyna Smolińska. 


Takie argumenty nie przemawiają jednak do zainteresowanych. 


— Władze spółdzielni chyba zapomniały, że Zawada to dzielnica osób w podeszłym wieku — tłumaczy zaniepokojony Jan Mazur, właściciel sklepu z używaną odzieżą. — Jak oni wyniosą ciężki worek ze śmieciami? Każdy myślący człowiek udoskonala to, co już jest, a nie wciąż tworzy nowe. 
 


Mieszkańcy mają też inne obawy. 


— Jeszcze trochę i śmietniki staną się wizytówką Elbląga, bo póki co tylko one powstają w naszym mieście — dodaje zdenerwowany Jan Mazur. — Ze swojego sklepu do koszy będę miał kilkanaście metrów. Już sobie wyobrażam jak pięknie będzie latem pachnieć.


Większość osób nie wierzy w powodzenie zmian, na które liczy spółdzielnia.


— Nie sądzę, aby taka modyfikacja wystarczyła do utrzymania porządku — opowiada właścicielka sklepu, która chce pozostać anonimowa. — Wątpię, aby wszyscy wyrzucali odpadki do koszy. Tylko czekać jak śmieci będą gnić pod moim nosem. Najgorzej, że nikt nas nie zapytał o zdanie i mieszkańcy dowiedzieli się o zmianach dopiero wtedy, gdy zaczęto budować te śmietniki — dodaje. 


— Decyzja o budowie nie zapadła u mnie w biurze a na walnym zgromadzeniu spółdzielni, które odbyło się w połowie czerwca — tłumaczy Grażyna Smolińska. — Za uchwałą głosowało 81 mieszkańców, przeciw było tylko 21 osób.


Pomimo podjętej decyzji do spółdzielni wciąż dzwonią niezadowoleni mieszkańcy i żądają pozostawienia zsypów. 
— Mogę zapewnić, że wszyscy będą zadowoleni ze zmian. Nie będzie gromadzenia się bezdomnych, ani podpaleń — dodaje. 



Michał Szypniewski

[poll]807[/poll]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama