— Do końca roku na osiedlu Zawada będzie gotowych dziewiętnaście pomieszczeń z pojemnikami na odpady — mówi Grażyna Smolińska, zastępca kierownika działu do spraw administracji w spółdzielni Zakrzewo. — Zastąpią one stare, zaniedbane zsypy. Z planami spółdzielni nie zgadza się jednak wielu mieszkańców i sklepikarzy na Zawadzie. Powodem niechęci lokatorów do nowego pomysłu spółdzielni są przyzwyczajenia i wygoda.
— Będzie to dla nas niezwykłe utrudnienie — tłumaczy zdenerwowany Piotr Strzelec, mieszkaniec wieżowca przy ulicy Kasprzaka. — Przez tyle lat wystarczyło przejść pół piętra, a teraz niezależnie od pogody trzeba będzie wyjść specjalnie z bloku. Rozumiem gdy budynek jest czteropiętrowy ale w wieżowcu to jest bez sensu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!