Reklama


Wrotkarze promowali Krainę Kanału Elbląskiego

29/05/2011 18:52



Ponad stu osiemdziesięciu uczestników, to jak na pierwsze takie zawody wynik bardzo przyzwoity — uważa Roman Surowiec z Orła Elbląg, który był organizatorem I Festiwalu Sportów Wrotkarskich.


W weekend do Elbląg zjechali się najlepsi wrotkarze w Polsce, a wszystko za sprawą pierwszego w historii Festiwalu Sportów Wrotkarskich Krainy Kanału Elbląskiego.

— Przedstawiciele Stowarzyszenia Łączy Nas Kanał Elbląski włączyli się do organizacji tej imprezy, dzięki czemu zyskała ona na randze — informuje Roman Rycke, trener w elbląskim klubie Orzeł. — Na dodatek mamy piękną otoczkę imprezy, a przy okazji możemy reklamować Kanał Elbląski i pochylnie. Być może dzięki tym zawodom więcej osób pozna uroki tych pięknych terenów i będą nas częściej odwiedzali.
W czasie dwudniowej imprezy uczestnicy najpierw rywalizowali w Torowych Ogólnopolskich Zawodach Wrotkarskich, które w sobotę rozegrane zostały na elbląskim torze przy ul. Agrykola. Tu na starcie stanęło 86 zawodników. W tym gronie zabrakło jednak krajowej czołówki, która siły zbierała na niedzielny półmaraton. Nie zawiedli natomiast elblążanie.


— Bardziej nastawiam się na półmaraton, natomiast zawody na torze traktuję jako rozgrzewkę — stwierdził przed zawodami Paweł Toruń z Orła Elbląg. — Z tego co widać, to czołówka krajowa odpuściła sobie zawody na torze i szykuje się na półmaraton.
Mimo tego publiczność zgromadzona na torze wrotkarskim przy ul. Agrykola mogła oglądać w akcji zawodniczki i zawodników w aż ośmiu kategoriach wiekowych. Najwięcej braw zebrali najmłodsi uczestnicy.

 Jednak prawdziwe emocje czekały kibiców i uczestników dopiero w niedzielę, kiedy to rywalizacja przeniosła się do bazy rekreacyjno-biwakowej w Buczyńcu. Tam na pobliskiej drodze w ramach I Festiwalu Sportów Wrotkarskich odbyły się pierwsze oficjalne Mistrzostwa Polski w półmaratonie dla kategorii od kadeta do seniora.

Dodatkowo o tytuły walczyli również mastersi. Na starcie stanęło ponad stu osiemdziesięciu uczestników, co można uznać za spory sukces.
— Zawody ważne, silnie obsadzone, bo przyjechały czołowe kluby wrotkarskie z kraju, a dodatkowo pierwszy raz oficjalnie rozgrywane w Polsce, bo do tej pory odbywały się jedynie mistrzostwa w maratonie — uważa Ryszard Białkowski, trener UKS Viking Elbląg. — Jest to przedsmak tego, co będzie się działo podczas zbliżających się torowych mistrzostw Polski. To taki ostatni szlif przed tymi zawodami.
Z obu elbląskich klubów - Orła i Vikinga - na starcie półmaratonu stanęli najlepsi wrotkarze, którzy łącznie zdobyli trzy medale.

W tak silnie obsadzonych zawodach najlepiej poradziły sobie kobiety. W kategorii junior D (rocznik 2000-2001) podium zdominowały wrotkarki elbląskiego Vikinga. Srebrny medal zdobyła Iga Wojtasik, a brązowy Patrycja Stemplewska. Lepsza od obu elblążanek okazała się Monika Skinder z Tomaszowa Lubelskiego, która na mecie zameldowała się niewiele ponad trzy sekundy szybciej.
Medal przypadł także reprezentantce elbląskiego Orła Marice Surowiec, która w kategorii wiekowej junior C (rocznik 1998-1999) zajęła najniższy stopień podium. Nasza wrotkarka ostatecznie przegrała z dwiema zawodniczkami z Tomaszowa Lubelskiego, Karoliną Sendecką i Martyną Wawrzusiszyn.
— Walkę o lepsze miejsce przegrałam na ostatnich metrach — uważa Marika Surowiec, zawodniczka Orła Elbląg. — Niemal cały czas jechałyśmy równo, rywalki były jak najbardziej w moim zasięgu, ale źle rozegrałam finisz i stąd to trzecie miejsce.


kmf

[gallery=4]15406[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama