Czułem się jak w chlewie. Zaśmiecone chodniki, ulice i trawniki zastawione samochodami oraz obsikane ściany budynków — tak Wiesław Więckiewicz z ul. Wyczółkowskiego zapamiętał ubiegłoroczne Dni Elbląga. Dlatego teraz nie godzi się na organizację obchodów święta miasta w sąsiedztwie swojej dzielnicy.
Mieszkaniec osiedla Za Politechniką nie chce, aby władze miasta organizowały Dni Elbląga "pod jego oknem". Pismo w tej sprawie wysłał do prezydenta miasta, przewodniczącego Rady Miejskiej oraz do Spółdzielni Mieszkaniowej Zrzeszeni, zarządcy dzielnicy przylegającej do parkingu Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej. A to właśnie na parkingu PWSZ, już drugi rok z rzędu, mają się odbyć koncerty z okazji święta miasta.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!