Reklama

Wybrali droższe oferty. Zakrzewo musi być bogatą spółdzielnią

20/08/2012 13:15

Zakrzewo to chyba bardzo bogata spółdzielnia mieszkaniowa. Stać ją 
na to, aby w dwóch przetargach wybrać oferty o 160 tysięcy zł droższe
 — stwierdza Marek Barczewski, współwłaściciel firmy Ideal Okna. 
— Ciekawe, czy szefowie spółdzielni robiąc zakupy prywatnie, też tak
 wydawaliby pieniądze.

W czerwcu Spółdzielnia Mieszkaniowa Zakrzewo ogłosiła przetarg na
 wymianę 750 okien w swoich budynkach. W specyfikacji przetargowej
 spółdzielnia zaznaczyła, że współczynnik przepuszczalności ciepła dla 
profili okiennych ma mieć bardzo niskim poziomie - 1,2. To znacznie 
niższy poziom od standardowo stosowanych.

To wydaje się dobrze świadczyć o zarządcach spółdzielni, ale nie 
według przedstawiciela firmy z tej branży, którego oferta przegrała.
 Twierdzi, że spółdzielnia zwyczajnie marnuje pieniądze.

— Startujemy do przetargów w całym kraju. Rocznie realizujemy do
 30-40 podobnych zleceń, ale czegoś takiego jak w Zakrzewie jeszcze nie widzieliśmy — mówi Marek Barczewski. — W Warszawie w trakcie 
przetargów dzieją się cuda, ale nigdy nie potraktowano nas tak, jak
 teraz.


Na czym polega fenomen SM Zakrzewo? Do mieszkań stosuje się okna o
 współczynniku przepuszczalności ciepła do 1,7. A przetarg dotyczył 
wymiany okien w piwnicach i na klatkach schodowych budynków na 
Zawadzie.

— Po co tak wyśrubowana norma? — zastanawia się przedsiębiorca. — Poza tym w przetargach określa się współczynnik przenikania dla całego 
okna, a nie tylko dla profili.


Zdaniem Barczewskiego, te kryteria znacznie ograniczyły ilość ofert
 jakie wpłynęły na przetarg i wymusiły podniesienie ceny. Do przetargu 
na wymianę 750 okien stanęły zaledwie cztery firmy.

— Nasza oferta, 292 tys. zł, była najniższa, ale wybrano ofertę o
 około 60 tys. zł droższą — informuje pan Marek.


Powodem odrzucenia oferty miały być błędy w dokumentacji - brak 
aprobaty technicznej.

— Aprobaty wydawał Instytut Techniki Budowlanej W Warszawie do bodajże roku 2006. Od tamtej pory nowe aprobaty nie są wydawane i nie są wymagane. Dołączyliśmy za to wszystkie dokumenty potwierdzające jakość stosowanych przez nas okien i dopuszczenie ich do obrotu — tłumaczy Marek Barczewski.

Przedsiębiorca przyznaje, że jego firma miała "lekki bałagan w 
dokumentach", ale zostały one uzupełnione.

— Jestem jednak pewien, że firma, która wygrała ten przetarg również 
nie miała aprobaty, bo powstała chyba w 2007 roku — zaznacza Barczewski.


Ideal Okna odwołała się od wyniku przetargu - bezskutecznie. Przedsiębiorcy zostali jednak poinformowani w spółdzielni, że będzie ogłaszany kolejny przetarg. Oczywiście złożyli swoją ofertę, 30 lipca przetarg rozstrzygnięto. Tym razem chodziło o wymianę 814 okien.
Do przetargu stanęły tylko dwie firmy. Ideal Okna ponownie złożyła
 najniższą ofertę - 324 tys. zł. Druga z firm była o około 100 tys. 
droższa.


— Wracam do firmy mówię chłopakom, że będzie robota. A tu naraz
 przychodzi faks, że zostaliśmy odrzuceni — opowiada Marek Barczewski.
— Wybrano ofertę o 100 tys. droższą od naszej. Nasza została odrzucona z powodu błędów w dokumentacji. Nie podano jednak żadnych konkretów: czego zabrakło lub co było nie tak. Poza tym zgodnie z warunkami przetargu spółdzielnia powinna nas wezwać najpierw do uzupełnienia dokumentacji.


Właściciele firmy złożyli odwołanie i wystąpili do spółdzielni o 
wskazanie, co było nie tak w ich ofercie.

— Nawet nie otrzymaliśmy odpowiedzi. To dla nas bardzo rażące —
 stwierdza Barczewski i dodaje: — Spółdzielnia musi być bardzo bogata,
 skoro na robocie wartej 600 tys. przepłaca 160 tys. A gdyby nie
 zastosowano tak wyśrubowanej normy, można było to zrobić jeszcze o
 jakieś 40 proc. taniej. Zastanawiam się tylko, czy osoby 
odpowiedzialne za przetarg, prywatnie dla siebie też by tak wybierały
 wykonawców.

Nie udało nam się tego dowiedzieć. Nasz reporter kilkakrotnie próbował
 skontaktować się telefonicznie z prezesem Spółdzielni Mieszkaniowej Zakrzewo, niestety ten był zbyt zajęty, aby z nim porozmawiać.
 Problemy z komunikacją z Zakrzewem mieliśmy jednak nie tylko my.


— Pytałem w spółdzielni: chcieliście poloneza, dostajecie od nas
 poloneza z klimatyzacją i to za niższą cenę. I wy tego nie chcecie? 
Oferowaliśmy dużo lepsze okna, od konkurencji i to jest do 
sprawdzenia. Dyrektor techniczny SM Zakrzewo stwierdził, że dla niego temat jest zamknięty — informuje Marek Barczewski.


W najbliższym czasie SM Zakrzewo ma ogłosić kolejny przetarg na 
wymianę okien - największy z dotychczasowych.

— My już do niego raczej nie wystartujemy — twierdzą właściciele Ideal Okna.

Rafał Maliszewski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama