Codziennie, przez kilka lat wypracowywała nadgodziny. Wynagrodzenia z tego tytułu nie otrzymywała. "Wypłatę" niepełnosprawnej pracownicy Cleanera w wysokości ponad 12 420 zł, przyznał dopiero Sąd Okręgowy w Elblągu. Nie wiadomo czy na tym sprawa się zakończy. Właściciel zakładu zastanawia się nad złożeniem skargi kasacyjnej od wyroku.
Cleaner jest Zakładem Pracy Chronionej, pracują tu więc również osoby niepełnosprawne. W przypadku osoby zaliczonej do znacznego lub umiarkowanego stopnia niepełnosprawności czas pracy nie może przekraczać 7 godzin na dobę i 35 godzin tygodniowo. — Miałam pracować krócej — mówi Anna Załuska. — Tak jednak było tylko na papierze, a ja nadal wypracowywałam nadgodziny. Coś we mnie pękło, gdy przygotowywałam się do ważnej dla mnie operacji. Powiedziałam o tym pracodawcy i dodałam, że w związku z tym będę przez sześć miesięcy na zwolnieniu. W odpowiedzi usłyszałam, że w takim razie nie mam po co wracać.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!