Reklama

"Wypowiedzenie na zwolnieniu lekarskim". Zwolnienie w ratuszu

21/10/2011 17:12

Zwolnieni przez prezydenta miejscy radcy najprawdopodobniej spotkają się z byłym pracodawcą w sądzie. Tak wcześniej zrobiło już kilku miejskich urzędników zwolnionych przez Grzegorza Nowaczyka. — Gdy wręczono mi wypowiedzenie z pracy byłam na zwolnieniu lekarskim — opowiada Danuta Janczuk, była naczelnik Wydziału Rozwoju Przedsiębiorczości.

Rzeczą powszechnie praktykowaną jest, że nowa władza dobiera sobie kadry. Nie inaczej jest w Urzędzie Miejskim w Elblągu. Pracę straciło część urzędników ratusza oraz szefowie spółek komunalnych. Wśród nich był m.in. szef Zarządu Budynków Komunalnych. Odwołał się do sądu pracy.

— Miasto później wycofało się z postawionych mi zarzutów — informuje. — Przed sądem została zawarta ugoda.

Wypowiedzenie byłemu szefowi ZBK zostało wręczone, gdy przebywał na zwolnieniu lekarskim, miasto wypłaciło mu półroczną odprawę. 


Podobnie zakończył się spór sądowy byłego szefa Elbląskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego.
 Niewykluczone, że identyczny finał znajdzie sprawa Danuty Janczuk, byłej naczelnik Wydziału Rozwoju Przedsiębiorczości. 

— Gdy wręczono mi wypowiedzenie z pracy byłam na zwolnieniu lekarskim — mówi Danuta Janczuk (przedłożyła je tego samego dnia, przed otrzymaniem wypowiedzenia-red.). — Nie wiem dlaczego zostałam zwolniona, nikt nie potrafił mi tego merytorycznie wyjaśnić, także w sądzie — twierdzi.


W przeciwieństwie do byłego szefa ZBK, który obecnie pracuje w Trójmieście, Danuta Janczuk chciałaby wrócić do pracy w urzędzie - nawet, jeśli to nie byłoby stanowisko kierownicze.



Dzisiaj napisaliśmy o okolicznościach zwolnienia przez prezydenta Nowaczyka miejskich radców. Oni także prawdopodobnie skierują sprawę do sądu. Więcej o sprawie pisaliśmy tu.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama