Bił ją pięściami, kopał, dusił kolanem i skakał po klatce piersiowej. W pijackim amoku Ryszard M. skatował swoją kobietę. Połamał jej mostek, prawie wszystkie żebra, złamał nos, uszkodził czaszkę, śledzionę, wątrobę. Wszystko dlatego, że kobieta była pijana i nie chciała iść spać. Sąd skazał oprawcę na 8 lat więzienia. — Tak naprawdę, to zabił alkohol — stwierdził sędzia Marek Nawrocki uzasadniając swój werdykt.
Przed Sądem Okręgowym w Elblągu zakończył się proces 43-letniego Ryszarda M., oskarżonego o śmiertelne pobicie swojej konkubiny. Mężczyzna nie przyznał się do winy, ponieważ... nie pamięta zdarzenia, do którego doszło 31 stycznia tego roku. Był w stanie upojenia alkoholowego. Zatrzymany kilka godzin po pobiciu miał jeszcze blisko trzy promile.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!