Reklama

Zadecydowała jedna akcja. Concordia wróciła bez punktów z Morąga

22/04/2011 10:00

Nie mają szczęścia piłkarze III-ligowej Concordii Elbląg w tym sezonie do Huraganu Morąg. Najpierw przegrali z nim w wojewódzkim Pucharze Polski 2:3, a w czwartek w walce o ligowe punkty 0:1.

W obu tych pojedynkach rywale wygrywali dość szczęśliwie, chociaż z przebiegu gry podopieczni trenera Adama Borosa nie grali gorzej od swojego przeciwnika. 

— W czwartek podział punktów byłby sprawiedliwy — ocenia trener elblążan Adam Boros. — Przez cały mecz toczył się wyrównany pojedynek, a gra przeważnie toczyła się od pola karnego do pola karnego, bez groźnych sytuacji. Tylko w pierwszej odsłonie meczu gospodarze chwilami byli częściej przy piłce.


Walka była zacięta, momentami brutalna. W 68. min Daniel Ciesielski uderzony został łokciem w twarz i z rozciętym łukiem brwiowym musiał opuścić boisko. W szpitalu założono mu cztery szwy. W końcówce meczu kolejnej kontuzji doznał Bartłomiej Drewek (kontuzja barku). 


— Jedynego gola gospodarze zdobyli w momencie, kiedy mieliśmy nad nim przewagę — mówi trener Boros. — Po rzucie rożnym gapiostwo naszych obrońców wykorzystał Przemysław Płoszczuk i z pola karnego wpisał się na listę strzelców, zapewniając Huraganowi trzy punkty.
JK

Zobacz program kolejki i aktualną tabelę



Huragan Morąg
 — Concordia Elbląg
 1:0 (0:0)

1:0 — Płoszczuk (79)
Concordia: Kopka — Bogdanowicz, Ciesielski (68 Tomczyk), Lepczak, D. Sorkowicz, T. Gryka, Florek (56 Wiercioch), Drewek (80 Grabowski), S. Gryka, Graczyk, Kowalkowski


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama