Reklama

Zaginięcie mieszkanki domu opieki. Kontroli w sprawie nie będzie

09/06/2011 15:22

Urząd Wojewódzki w Olsztynie nie przewiduje kontroli w elbląskim stowarzyszeniu "Lazarus" związanej z zaginięciem 79-letniej podopiecznej domu opieki, który prowadzi ta organizacja. Ciało staruszki znaleziono dwa dni po zaginięciu.

Znaleziono ciało zaginionej kobiety

Jest już wstępna opinia biegłych dokonana po sekcji ciała 79-latki. — Jest to opinia ustna. Czekamy teraz na stanowisko pisemne. Na razie nie można niczego przesądzać — mówi prok. Sławomir Karmowski, rzecznik prasowy Prokuratury Rejonowej.


Wielu z elblążan dziwiło się, jak mogło dojść do sytuacji, gdy monitorowaną i zatrudniającą wysoko kwalifikowaną kadrę placówkę opuszcza niepostrzeżenie, zniedołężniała kobieta.
 — Ta pani musiała wykorzystać chwilę, gdy terapeuta się odwrócił — wyjaśnia Jolanta Gołębiewska.
 Dyrektor "Lazarusa" podkreślała, że ona sama i jej pracownicy bardzo ciężko przeżyli tragiczne zdarzenie. Wcześniej, natychmiast po zaginięciu staruszki, zorganizowali też akcję poszukiwawczą.


Urząd Wojewódzki w Olsztynie nie przewiduje przeprowadzenia jakiejś specjalnej kontroli w "Lazarusie" związanej z zaginięciem i tragiczną śmiercią staruszki.

— O sprawie wiemy, ale Wydział Polityki Społecznej nie przewiduje żadnej kontroli związanej z tym zdarzeniem — mówi Alfred Wenzlawski z UW w Olsztynie. Do Urzędu Wojewódzkiego dotarła już notatka służbowa z "Lazarusa", w której szczegółowo opisano działania poszukiwawcze.
 Pracownicy "Lazarusa" poszukiwali zaginionej od 31 maja aż do 2 czerwca, penetrując m.in. bardzo dokładnie teren Nowej Holandii, pobliskie łąki i zarośla, ulicę Skrzydlatą - okolicę domków jednorodzinnych, baraki, a także okolice dworca PKP i PKS.


Alfred Wenzlawski przyznaje, że w zeszłym roku (9-14 września) dokonano w "Lazarusie" kontroli, która wykazała pewne ("drobne" - jak podkreśla Wenzlawski) nieprawidłowości.
 — Wszystkie zostały niezwłocznie usunięte — dodaje pracownik wojewody. — Chodziło m.in. o: ujednolicenie regulaminu organizacyjnego, wyodrębnienia pomieszczenia na jadalnię, ułatwienia dostępu do sali ogólnej z telewizorem — wylicza Alfred Wenzlawski.

wch

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama