Reklama

Zatorze nie ma się kojarzyć z szlabanami i barakami

17/05/2011 19:16

Elbląska dzielnica Zatorze kojarzy się z barakami i szlabanami, które odcinają tę dzielnicę od reszty miasta. Znaleźli chętni, żeby w końcu to zmienić. Nie zamierzają narzucać mieszkańcom dzielnicy, co i jak mają robić. Chcą im stworzyć możliwości. Kto? Tworzące się właśnie Partnerstwo na Rzecz Rozwoju Zatorza.

Pierwszym poważnym krokiem ku zmianom na lepsze na Zatorzu ma być utworzenie klubu dla mieszkańców dzielnicy. Miałoby to być miejsce, w którym dzieci, młodzież i dorośli będą mogli spędzać wolny czas.
— W Gdańsku takie kluby świetnie spełniają swoją rolę— wyjaśnia Małgorzata Woźna, animatorka społeczna z Elbląskiego Stowarzyszenia Wspierania Inicjatyw Pozarządowych.

— Bez miejsca, gdzie w każdej chwili można przyjść np. gdy w domu dzieje się źle, wielu dzieciaków nie ma szans na wyjście z bagna — zauważa Wojciech Maciejewicz z firmy Lupus.

Obecnie społecznicy, którzy chcą działać na rzecz Zatorza, szukają miejsca, w którym mógłby powstać klub. Starają się też o pieniądze z Unii Europejskiej na jego utworzenie.
— Ten klub musiałby proponować na tyle atrakcyjne zajęcia, że byłby konkurencją dla spotkania z sąsiadami przy butelce — mówi Andrzej Soja, naczelnik Wydział Edukacji Urzędu Miejskiego w Elblągu.
ks

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama