Reklama

Zawstydzili się po lekturze artykułu i nie zajmują miejsc parkingowych pacjentom Krasnala

12/02/2016 11:06

Rodzice dzieci, rehabilitowanych w ośrodku "Krasnal" przy ul. Królewieckiej żalili się na brak miejsc parkingowych. Często zmuszeni byli stawiać auta w miejscach niedozwolonych, narażając się na mandat. Choć urzędnicy problemu nie widzą, to coś się jednak zmieniło na lepsze.

Przypomnijmy. W grudniu ubiegłego roku pisaliśmy o problemie z brakiem odpowiedniej liczby miejsc, z którym zmagają się rodzice pacjentów Ośrodka Rehabilitacyjno-Terapeutycznego dla Dzieci i Młodzieży w Elblągu.
— Krążymy i czekamy, aż jakieś miejsce się zwolni, czasami parkujemy dużo dalej. Kombinujemy jak się tylko da — mówił wówczas pan Dariusz, tata dziewięciomiesięcznego Adasia. 


— Synek jest rehabilitowany od kilku miesięcy. W tym czasie może cztery razy udało nam się zaparkować przy "Krasnalu", na normalnym miejscu — dodawała pani Karolina, mama chłopca.

Z podobnymi problemami borykała się większość rodziców, przywożących swoje pociechy na zajęcia do "Krasnala". Przy samym ośrodku znajduje się bowiem zaledwie kilka miejsc parkingowych.
— Mamy siedem miejsc, w tym trzy szersze, przeznaczone dla niepełnosprawnych — przyznaje Joanna Drewnowska, dyrektorka ośrodka. — Na więcej po prostu nie ma miejsca. Rodzice czasami próbują zaparkować więcej aut, ale to z reguły nie kończy się dobrze.

Pacjenci mogą korzystać również z nowego parkingu naprzeciw ośrodka lub położonych dalej (naprzeciw Alstomu) płatnych miejscach parkingowych, gdzie znajduje się kilkanaście miejsc dla niepełnosprawnych.
— To jednak tylko teoria, bo te najczęściej są zastawione od rana do godzin popołudniowych przez pracowników pobliskich firm — podkreślali zgodnie rodzice i pracownicy ośrodka, podczas naszej rozmowy w grudniu.

Wtedy też dyrekcja ośrodka skierowała do miasta prośbę o wyznaczenie dodatkowych miejsc tylko dla pacjentów "Krasnala". Interpelację w tej samej sprawie skierował do prezydenta Witolda Wróblewskiego radny Robert Turlej.
Od tamtej pory minęły dwa miesiące i jest lekka poprawa. 

— Odpowiedzi z miasta jeszcze nie otrzymaliśmy, ale rzeczywiście jest trochę lepiej — przyznaje Joanna Drewnowska. — Zdarza się, że na naszych pacjentów czekają wolne miejsca. 

Dyrektorka zaznacza jednak, że nie jest to wynik działań miasta. 


— Być może to artykuły które ukazały się u was i w innych mediach przyczyniły się do poprawy sytuacji. Myślę, że osoby, które zajmowały miejsca naszym pacjentom, trochę się zawstydziły po ich lekturze. Mam jednak nadzieję, że efekt nie będzie chwilowy i tak już zostanie — dodaje Drewnowska.
Czy miasto również zamierza coś zrobić w tej sprawie? Tego mali pacjenci "Krasnala" i ich rodzice raczej nie mogą się spodziewać. Zdaniem władz, po zakończonym w 2014 roku remoncie ulicy Stoczniowej (jest to fragment drogi wojewódzkiej nr 503) znacznie zwiększona została ilość miejsc postojowych w otoczeniu ośrodka i to zarówno płatnych, jak i bezpłatnych, a ilość miejsc postojowych dla osób niepełnosprawnych uległa podwojeniu.


— Dziś klienci ośrodka, ale też i jego pracownicy, mogą korzystać z miejsc bezpłatnych czy płatnych, 
a możliwości parkingowe w tym obszarze są stosunkowo korzystne, mając na uwadze deficyt miejsc postojowych w Elblągu — wyjaśnia Łukasz Mierzejewski z biura prasowego Urzędu Miejskiego w Elblągu.
naj
Czytaj również: Jak tu się rehabilitować, kiedy nie mamy gdzie parkować

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama