Reklama


Ze złości utopił swój samochód



11/05/2011 17:16

28-latek przed kilkoma dniami kupił renaulta 19. To nie był dobry zakup, bo samochód ciągle się psuł. We wtorek, po kolejnej awarii, właścicielowi auta puściły nerwy. Ze złości utopił pechowy wóz w basenie przeciwpożarowym jednej z firm stolarskich w Gronowie Górnym.





Wczoraj rano właściciel firmy meblarskiej zaalarmował policję o utopionym samochodzie.
— Na miejsce przyjechali funkcjonariusze. W pierwszej kolejności sprawdzono, czy wewnątrz samochodu nie ma jakichś ciał — informuje Jakub Sawicki, rzecznik prasowy elbląskiej policji.
W renaulcie nie było nikogo. W jaki sposób renault wpadł do wody? Policjanci mogliby mieć poważne problemy z rozwiązaniem tej zagadki, gdyby nie szczęśliwy zbieg okoliczności. W trakcie oględzin miejsca nietypowego zdarzenia nadjechała laweta, a wraz z nią znajomy właściciela auta.
— Wyjaśnił, że rano próbował wyciągnąć pojazd z wody, ale zerwała mu się linka holownicza — mówi Sawicki.

— Ta informacja potwierdziła się. 
Na miejscu zjawił się również świadek, dzięki któremu udało się ustalić, w jaki sposób samochód wylądował w basenie przeciwpożarowym.
— Okazało się, że do wody wepchnął go... sam właściciel — informuje Jakub Sawicki. — Niedawno kupił samochód, nawet nie zdążył go przerejestrować. Ranault okazał się jednak wyjątkowo awaryjny. 
Gdy wczoraj samochód zepsuł się po raz kolejny, 28-latek tak się zdenerwował, że wepchnął auto do wody.
Właściciel basenu nie zgłaszał żadnych roszczeń, więc 28-latek, który zwodował samochód, nie poniesie konsekwencji karnych. Pozostało mu jedynie poczucie, że... utopił swoje pieniądze. I to dosłownie.

Rafał Maliszewski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama