28-latek przed kilkoma dniami kupił renaulta 19. To nie był dobry zakup, bo samochód ciągle się psuł. We wtorek, po kolejnej awarii, właścicielowi auta puściły nerwy. Ze złości utopił pechowy wóz w basenie przeciwpożarowym jednej z firm stolarskich w Gronowie Górnym.
Wczoraj rano właściciel firmy meblarskiej zaalarmował policję o utopionym samochodzie. — Na miejsce przyjechali funkcjonariusze. W pierwszej kolejności sprawdzono, czy wewnątrz samochodu nie ma jakichś ciał — informuje Jakub Sawicki, rzecznik prasowy elbląskiej policji. W renaulcie nie było nikogo. W jaki sposób renault wpadł do wody? Policjanci mogliby mieć poważne problemy z rozwiązaniem tej zagadki, gdyby nie szczęśliwy zbieg okoliczności. W trakcie oględzin miejsca nietypowego zdarzenia nadjechała laweta, a wraz z nią znajomy właściciela auta. — Wyjaśnił, że rano próbował wyciągnąć pojazd z wody, ale zerwała mu się linka holownicza — mówi Sawicki.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!