Bo nie mam pieniędzy. Bo jestem kaleką. Bo mam na utrzymaniu małe dzieci. Bo potrzebuję na... pretekstów do żebrania nie brakuje. Wraz z nadejściem lata nie brakuje żebrzących na ulicy osób.
Na ulicy w centrum Elbląga siedzi kobieta i żebrze. W rękach trzyma kartkę z dwoma krótkimi zdaniami: "Jestem poparzona. Nie mam pieniędzy". Gdyby ktoś nie wierzył słowu pisanemu, może obejrzeć rany od poparzeń. Kobieta chętnie je pokazuje. Żebraczka (jest to najprawdopodobniej Romka z Rumunii) budzi ogólne współczucie przechodniów. Do puszki wpadają monety. — Szkoda mi jej. Mnie te kilka złotych nie robi różnicy. Ona będzie miała na chleb, a ja nie będę miała wyrzutów sumienia — tłumaczy jedna z elblążanek, która wspomogła żebrzącą kobietę.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!