Reklama

Zjechali na... tronie i wygrali

13/03/2011 17:44

Co łączy kaczkę, turbo wannę, komputer, łopatę i tron? - na wszystkim można zjechać. Uczestnicy zawodów "Zjazdu na byle czym" wykazali się nie lada pomysłowością. Zaskoczyli nawet samych siebie.

W niedzielę (13.03) na Górze Chrobrego odbyły się zawody w Zjeździe na byle czym. Jak się okazało, pojazdem może być łopata, turbo wanna, czy kaczka. Nie zabrakło również miłośnika komputerów. Młody informatyk pojawił się na stoku ze swoim sprzętem. Siedział na kompie i grał w zjazd na byle czym.

Na stoku podziwiać można było niezbędne elementy wyposażenia łazienki. Grzegorz Nojman i Dariusz Karczewski postanowili wziąć gorącą kąpiel. Ubrani w szlafroki wskoczyli do swojej turbo wanny. Okazało się, że jednak wody brak, dlatego panowie zafundowali sobie kąpiel błotną. Swój zjazd zakończyli w kałuży.

— Ocenialiśmy jakość wykonania pojazdu, pomysłowość, przebieg przejazdu, strój, upadki oraz reakcję publiczności — wymienia Łukasz Mańkowski organizator zawodów. 
Bezkonkurencyjny okazał się wyjątkowy, królewski tron - WC Chrobry. Andrzej Tomkiel i Marcin Konarski do zjazdu byli przygotowani. Na tak długiej trasie może zdarzyć się wszystko. Panowie swój pojazd zaopatrzyli z papier toaletowy, szczotkę oraz... gaśnicę. Na szczęście nie trzeba było jej użyć. Obyło się bez ognia.

ap

[gallery=4]12009[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama