Myślę, że chyba rzeczywiście musimy być pod opieką aniołów — mówi Halina Cieśla, prezes Stowarzyszenia Na Rzecz Rozwoju Wsi Aniołowo. — W tak małej, liczącej niespełna 200 mieszkańców wsi, tyle się dzieje, że nie można tego tłumaczyć tylko ludzką aktywnością i zapałem.
Aktywności i zapału mogą pozazdrościć tej podpasłęckiej wsi chyba nawet aniołowie. Blisko co czwarty jej mieszkaniec, wliczając w to oseski i ludzi w podeszłym wieku, działa w Stowarzyszeniu Na Rzecz Rozwoju Wsi Aniołowo.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!