Na dziedzińcu Galerii El trwa siódma edycja Festiwalu Rzeźby w Śniegu Terytorium Bieli.
Rozmawiamy z Joanną Mierzejewską z Centrum Sztuki Galeria El.
— Ilu artystów weźmie udział w Festiwalu?
— Mamy siedem kubików dla twórców, którzy będą pracować w zespołach. W tym roku będziemy gościć dwadzieścia osób. Przyjadą studenci z Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku i Łodzi, uczniowie z Liceum Plastycznego w Gronowie Górnym. W festiwalu wezmą udział również lokalni artyści: Bogdan Kiliński oraz rodzeństwo Konrad i Kinga Kosacz.
— Czy tradycyjnie tematyka prac jest dowolna i zależy od fantazji twórców?
— Oczywiście. Nie narzucamy konkretnego tematu, liczymy na pomysłowość artystów. Większość z nich zresztą ma już przygotowane projekty. Przez dwa dni będą je realizowali. W niedzielę o godzinie 17 poznamy najpiękniejszą rzeźbę i twórcę, który otrzyma nagrodę Grand Prix festiwalu.
— Jak powstają śniegowe kubiki, w których pracują artyści?
— Przygotowane są techniką „nożną”. Śnieg wsypuje się do specjalnych form, a potem się go udeptuje tak długo, aż powstanie w miarę ścisła bryła. Potrzeba do tego kilka ton śniegu, w miarę możliwości jak najczystszego. Jak co roku, kubiki przygotowało Przedsiębiorstwo Zieleni Miejskiej.
naj
[gallery=4]9613[/gallery]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!