Reklama

Zostały tylko 
bociany na kominie

02/08/2010 19:17

Jedno wielkie pogorzelisko — tyle zostało z zabytkowego, podcieniowego domu w podelbląskim Łęczu. Pożar wybuchł w stodole. Ogień błyskawicznie przeniósł się na dom. Dwie rodziny, w sumie piętnaście osób, straciły w ciągu kilkudziesięciu minut dach nad głową.

Pożar w Łęczu (gmina Tolkmicko) wybuchł w poniedziałek ok. godz. 10.30.

— Córka była w u góry w swoim pokoju, zauważyła ogień u sąsiadów, zaczęła mówić, że się pali — opowiada sąsiadka. — Nie wiedziałam dokładnie, co się pali... Podałam klucze do straży.

Wystarczyło pół godziny i było po wszystkim.
— Podobno ogień widać było w Elblągu. — mówi mieszkanka Łęcza. — Dach, wszystko spalone...

W spalonym budynku mieszkały dwie rodziny, w sumie 15 osób. Jedna z rodzin miała 10 dzieci, kobieta jest w ciąży.
Wielodzietna rodzina zamieszkała tymczasowo w szkole, druga rodzina pojechała do krewnych do Elbląga.



— Rodzina mieszka w szkole w Łęczu — potwierdza Andrzej Lemanowicz, burmistrz Tolkmicka. — Udzielana jest jej pomoc. Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej zadbał o pościel, koce i inne najpotrzebniejsze rzeczy
. Wczoraj wieczorem (2 sierpnia) odbyło się spotkanie mieszkańców z burmistrzem, by wspólnie zastanowić się, jak pomóc pogorzelcom.


sw





[gallery=4]4339[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama