Reklama

Zwolnienia grupowe w Elblągu i Braniewie.Armia tnie cywilów

27/10/2011 18:11

— Kto nas teraz zatrudni? Przecież w Braniewie nie ma pracy. Mnie to przeraża — mówi mieszkanka Braniewa, która razem z 30 pracownikami cywilnymi braniewskiego pułku z końcem roku trafi na bruk. Grupowe zwolnienia dotknęły również elblążan. Z pracy zwolnionych zostało 33 pracowników magazynowych z przedsiębiorstwa "Arko". A to jeszcze nie wszystko.

— Potwierdzoną informację o likwidacji dostaliśmy w grudniu 2010 r. Początkowo łudziliśmy się, że rozwiążą nas w 2012 r. — mówi pracownica likwidowanego w Braniewie pułku. — Wtedy w pułku było 35 pracowników cywilnych. Trzy osoby znalazły już nową pracę, jedna przeszła na emeryturę. Ale kto zatrudni resztę? Przecież w Braniewie nie ma pracy. Kto przyjmie osobę po czterdziestce czy pięćdziesiątce, która przez ostatnie kilkanaście lat pracowała na rzecz MON?



Brak pieniędzy i zmiany organizacyjne. To główne powody grupowych zwolnień w Elblągu i Braniewie.

Zwolnienia grupowe w tym roku planowane są m.in. PZU, PKO BP, Telekomunikacji Polskiej, Ruchu. Urzędy Pracy nie mają jednak informacji, czy i w jakim stopniu te zwolnienia dotkną mieszkańców Elbląga i Braniewa.
 Sytuacja jest tym trudniejsza, że Urzędy Pracy nie mają już pieniędzy na szkolenia czy kursy przekwalifikujące. 


— Zwalniani pracownicy mogą m.in. liczyć na różnego rodzaju szkolenia, kursy które pozwolą im zmienić zawód. Lecz to oczywiście w przyszłym roku — przyznaje Lucyna Karczewska, zastępca dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Braniewie.

— Nie ma pieniędzy na staże, na szkolenia. Do 8 listopada można składać wnioski o uzyskanie środków na podjęcie działalności gospodarczej — dodaje Katarzyna Piasecka, kierownik Działu Pośrednictwa i Poradnictwa Zawodowego w Centrum Aktywizacji Zawodowej z PUP w Elblągu. — Oferujemy też trzytygodniowe szkolenia w Klubie Pracy, porady indywidualne oraz grupowe prowadzone przez doradców zawodowych. Bezrobotni z prawem do zasiłku w przypadku podjęcia zatrudnienia mogą również ubiegać się o dodatek aktywizacyjny.



Światłem dla zwalnianych pracowników wojska jest utworzenie w Elblągu Wojskowego Oddziału Gospodarczego. Oddział ten ma powstać w przyszłym roku. WOG będzie się zajmował zabezpieczeniem logistycznym wojska, m.in. jedzeniem, zakwaterowaniem, amunicją czy umundurowaniem. Podobne odziały działają już m.in w Warszawie, Giżycku. Elbląg swoje filie będzie miał m.in. w Braniewie czy w Morągu. Jak tłumaczy rzecznik mjr Zbigniew Tuszyński, rzecznik prasowy 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej, problem powstał z tego, że likwidacja logistyki i utworzenie WOG w Elblągu "się nie zazębiły". 


— Musieliśmy tym ludziom dać wypowiedzenia, mówiąc im wprost, że gdy tylko WOG powstanie, oni znajdą tam zatrudnienie. Może być taka sytuacja, że tych stanowisk będzie więcej, niż do tej pory było — mówi mjr Zbigniew Tuszyński.


Na zatrudnienie w WOG-u liczą również zwalniani pracownicy z Braniewa. 
— Przepracowałam na rzecz wojska blisko trzydzieści lat. Uważam, że w zamian powinnam mieć zapewnione miejsce pracy, by chociaż dobić do emerytury. Jednak najbliższy WOG ma powstać dopiero w przyszłym roku w Elblągu. Nawet nie wiemy, gdzie składać podania, ile osób znajdzie zatrudnienie, gdzie będzie się mieścił — mówi kobieta zwalniania z braniewskiego pułku. 


W tej chwili na elbląskim rynku pracy poszukiwani są stolarze i operatorzy maszyn. Jest też oferta dla psychologa

Karolina Śluz, Aleksandra Jakimczuk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama