Dlaczego żywa wystawa? Bo - jak mówią organizatorzy - nie jest to wystawa, którą będzie można obejrzeć zamkniętą w czterech ścianach. Te zdjęcia żyją i wychodzą w miasto – dosłownie i w przenośni. Będzie je można zobaczyć na ulicach, w parkach czy w komunikacji miejskiej. Pojawią się tam, gdzie są ludzie.
— Wszystkich twórczych, realizujących autorskie projekty, wychodzących poza schematy elblążan na tej wystawie nie zmieścilibyśmy — mówi Karolina Śluz, koordynator projektu Festiwal Przemysłów Kreatywnych. — Pokazujemy więc tylko część na czterdziestu fotografiach.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!