Reklama

13 km dźwiga chorego syna na rehabilitację

09/05/2014 08:43

Anna Buler z wsi Liszki (gm. Rychliki) musi przejść z dzieckiem 13 kilometrów do Pasłęka. Dwa lata temu, gdy okazało się, że jej syn cierpi na wodogłowie i musi być rehabilitowany, kobieta próbowała szukać pomocy. Do tej pory jednak chodzi na piechotę.



Obecnie chory chłopiec ma prawie trzy lata. Mama Huberta, na ćwiczenia pod okiem specjalistów, nosi go do Pasłęka. Mieszkają w Liszkach, oddalonych od tego miasta o 13 kilometrów. Kobieta jednego dnia ma do przejścia 26 kilometrów.



Gdy okazało się, że jej syn cierpi na wodogłowie i musi być rehabilitowany w oddalonym od domu ośrodku, kobieta próbowała szukać pomocy. 
— Byłam wtedy u wójta z mężem i dziećmi. Prosiłam, by samochód, który ma urząd, dowoził mnie do Pasłęka — mówi kobieta. — Wójt powiedział, że w te dni samochód już jest zajęty, ale kazał mi napisać podanie w tej sprawie.


Pani Anna podania nie napisała, bo... nie umiała. — Gdyby ktoś mi pomógł, to bym to zrobiła — mówi.



— Nie przypominam sobie spotkania i osoby, która miałaby taką sytuację — mówi Henryk Kiejdo, wójt gminy Rychliki.


Wójt potwierdza jednak, że w takich przypadkach potrzebne jest napisanie podania.
 — Musimy zachować przyjętą drogę administracyjną — mówi, ale na naszą prośbę nie chciał wskazać osoby, która pomogłaby pani Annie napisać takie pismo.


Warto dodać, że nie ma przepisów, które zobowiązują władze gminy do udzielania takiej pomocy. 



Rodzina Buler objęta była opieką GOPS w Rychlikach w okresie, gdy mąż pani Ani nie pracował. Pomoc się urwała w momencie, gdy mężczyzna znalazł zatrudnienie i mógł utrzymać rodzinę. 
— Kobieta od tego momentu [przyp. red.] nie ubiegała się o jakąkolwiek pomoc, w tym również o pomoc w formie transportu do ośrodka rehabilitacji do Pasłęka — informuje Bożena Helwak, kierownik GOPS w Rychlikach.



Do wsi Liszki nie dojeżdża żaden autobus. [media=z2]194225[/media]

Sprawą zainteresowaliśmy Annę Szyszkę, prezes Elbląskiego Stowarzyszenia Organizatorów Pomocy Społecznej. 
— Kobieta może starać się o zasiłek celowy na zwrot kosztów związanych z dowozem dziecka na rehabilitację. Nawet w przypadku, gdy dochód w rodzinie przekracza warunki objęcia rodziny pomocą GOPS-u, ale istnieją uzasadnione przyczyny, można się starać o takie świadczenie. — potwierdza Anna Szyszka — Poproszę, by ta kobieta zgłosiła się do kierowniczki Środowiskowego Domu Pomocy w Kwietniewie. 


Pomocą rodzinie zainteresowany jest również elbląski "Lazarus".


naj, sw

Więcej o dramatycznej historii Anny Buler czytaj w piątkowym Dzienniku Elbląskim. To wydanie kupisz również na: www.kupgazete.pl

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama