18-latek z Elbląga usłyszał siedem zarzutów podrobienia dokumentacji oraz jeden kradzieży auta. Może mu grozić kara do 5 lat pozbawienia wolności.
„To był taki sposób na zarobienie pieniędzy” – mówił w rozmowie z policjantami 18 letni elblążanin. Wyszukiwał on auta do sprzedania a następnie prosił o numer konta do przelewu. Później właścicielom okazywał dowód internetowego przelewu na podane konto. Jako, że nowoczesny handlarz sprawnie posługiwał się drukarką to sam sobie wystawiał informację o przelewie. A że dodatkowo samochody nie były klasą premium, a ich ceny oscylowały pomiędzy 600 a 1400 złotych, właściciele pozwalali zabrać auto na podstawie wydrukowanego przelewu. Pieniądze nigdy jednak nie wpływały. Mężczyzna zakupione auta odstawiał na… złom, gdzie inkasował kolejne pieniądze.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!