Reklama

7 lat i 8 miesięcy za śmiertelne pobicie Szymonka



03/10/2012 14:33

Jeden cios pięścią byłego boksera spowodował u półtorarocznego dziecka stłuczenie serca, pęknięcie wątroby i krwotok wewnętrzny. Uderzył z błahego powodu, chłopiec marudził i nie chciał jeść. Szymonek by przeżył, gdyby od razu udzielono mu pomocy lekarskiej. Ale Tomasz M. nikomu nie powiedział o zajściu. Wyszedł z domu do fryzjera.



W Sądzie Okręgowym w Elblągu zapadł wyrok w sprawie śmiertelnego pobicia 18-miesięcznego Szymonka, do którego doszło w grudniu 2008 roku. Tomasz M. ponownie został skazany na wyrok 7 lat i 8 miesięcy. Oskarżonego nie było na sali rozpraw. Najprawdopodobniej przebywa za granicą, dlatego sędzia Rafał Matusiak zdecydował dodatkowo o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na trzy miesiące. Jak tylko Tomasz M. wróci do Polski - trafi za kratki.

Czytaj również: Proces ws. śmierci Szymonka


To już trzeci werdykt w tej bulwersującej sprawie. Podczas pierwszego procesu sąd uznał, że śmierć dziecka była wynikiem nieszczęśliwego wypadku. Tomasz M. twierdził, że karmiąc dziecko potknął się o zabawkę i upadł na nie. Został skazany na zaledwie 2 lata więzienia. 
Jednak elbląska prokuratura odwołała się od tej decyzji, a Sąd Apelacyjny w Gdańsku nakazał ponowne jej rozpatrzenie. W ubiegłym roku sąd uznał, że śmierć dziecka była wynikiem silnego ciosu pięścią i skazał Tomasza M. na 7 lat i 8 miesięcy. Po odwołaniu obrońcy, sprawa ponownie wróciła na wokandę.

Czytaj również: Cios czy wypadek? Jak zginął Szymonek

Dzisiaj sędzia Rafał Matusiak ponownie skazał oskarżonego na tę karę. 
Wyrok nie jest prawomocny, oskarżony będzie mógł się od niego odwołać.
rm

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama