Od września w pożarach, które opanowały Australię zginęło 25 osób i ponad 500 milionów zwierząt. Nadal trwają ewakuacje ludzi, ale na ucieczkę z niektórych terenów jest już za późno.
Ekstremalna susza to problem, z którym Australia zmaga się od kilku lat. W połączeniu z wysoką temperaturą to właśnie brak opadów sprzyja rozpowszechnianiu się ognia. Tegoroczny sezon pożarowy rozpoczął się w Australii wyjątkowo wcześnie i pochłonął liczne ofiary. Na niektórych obszarach zaobserwowano ogniste tornada, suche burze, a na niebie tzw. flammagenitusy (chmury powstałe w wyniku silnego ogrzania wilgotnego powietrza przez spalanie przy powierzchni ziemi). Od września zginęło 25 osób i oszacowana przez naukowców z Uniwersytetu w Sydney, zatrważająca liczba — ponad 500 milionów zwierząt, ogień pochłonął ponad 8 milionów hektarów australijskiego buszu. Dla porównania obszar polskich lasów liczy w sumie 9,2 mln ha.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!