Reklama

Andrzej Lemanowicz: 
Chcemy być gminą turystyczną



10/05/2010 12:48

Z Andrzejem Lemanowiczem, burmistrzem Tolkmicka, o turystycznych ambicjach gminy rozmawia Grażyna Gosk.



— Tolkmicko ma ambicję być gminą turystyczną. Czym chcecie zachęcić turystów, żeby nie tylko zaglądali podczas swoich podróży do waszego miasta i leżących nad Zalewem Wiślanym wsi, ale zechcieli zatrzymać się w nich na dłuższy wypoczynek?




— W naszej gminie turyści mogą pływać, wędkować, uprawiać sporty wodne, polować albo wybrać się na ciekawą wędrówkę pieszą czy rowerową. Warto obejrzeć nasze liczne zabytki, np. kościół parafialny p.w. Św. Jakuba z. XIV w. w Tolkmicku, basztę gotycką, domy podcieniowe w Łęczu, we wsi Nadbrzeże - Połoniny - dawny dom zdrojowy. Nie można ominąć Kadyn, jedną z najciekawszych nadzalewowych wsi naszej gminy.



— Kto w tym roku zadba o nadzalewowe plaże?


— Gospodarzem tolkmickiej i jednej z dwóch kadyńskich plaży jest gmina. Teren obok plaży w Tolkmicku wydzierżawiliśmy na trzy lata. Dzierżawca prowadzi usługi gastronomiczne i pomaga nam w utrzymaniu tego terenu. Dzierżawiona też jest plaża w Suchaczu i już w ubiegłym roku każdy, kto tę miejscowość odwiedził, mógł naocznie stwierdzić jak zmienia się ona na korzyść. Na naszej plaży w Kadynach będziemy tylko sprzątali i opróżniali pojemniki na śmieci. W Kadynach na wczasowiczów czeka też prywatna plaża Srebrna Riwiera z natryskami oraz wypożyczalnią sprzętu pływającego i leżaków.
— Czy na kąpieliskach będą ratownicy?



— Przyznaję, że o zatrudnieniu ratowników nie myślimy. Ale, podobnie, jak w ubiegłym sezonie chcemy zaprosić do Tolkmicka młodzieżową drużynę WOPR, której członkowie, w godzinach od 9 do 15, będą dbali o bezpieczeństwo kąpiących się. Nasze kąpieliska są bardzo bezpieczne z natury: do 300 metrów od brzegu woda jest ciągle po kolana. Dlatego nasze plaże są idealnym miejscem dla rodzin wypoczywających wraz z dziećmi.



— Czy nie boi się pan, że w trakcie sezonu bakterie coli znowu "wygonią" wczasowiczów z waszych kąpielisk?



— W ubiegłym roku, w sierpniu sanepid zamknął nasze plaże. Mam nadzieje, że ta sytuacja się nie powtórzy. Prawdę mówiąc, wciąż nie wiemy, skąd w czystych wodach zalewu, nagle pojawiają się bakterie. My ze swojej strony zrobiliśmy już dużo, żeby ratować zalew przed ściekami z gospodarstw naszych mieszkańców. Wszystkie nadzalewowe wsie są skanalizowane. To nie pomogło. W tym roku zaczniemy budować kanalizę w Łęczu i Pagórkach. Te wsie połączone są z zalewem rzeczkami. Jeżeli i to nie pomoże, to przyznaję, już nie będziemy wiedzieli, co robić.



— Możecie za pośrednictwem promu połączyć Tolkmicko z Krynicą Morską. Mówi się przecież o tym od wielu lat...



— Wciąż o tym myślimy. W naszym porcie chcemy wybudować drogę, która docelowo będzie służyła turystom korzystającym z promu. Dodatkowo, w ramach "Pętli Żuławskiej" nasz port będzie rozbudowany tak, żeby uczynić go bardziej przyjaznym dla wodniaków. Dokumentacja jest już gotowa. Oprócz specjalnych pomostów, powstanie zaplecze socjalne dla żeglarzy z prawdziwego zdarzenia. A na razie, podobnie, jak w poprzednich sezonach, do Krynicy Morskiej z naszego portu pływa statek.

— W naszej gminie turyści mogą pływać, wędkować, uprawiać sporty wodne, polować — mówi Andrzej Lemanowicz

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama