Zamknięcie obu elbląskich basenów może sprawić, że na okolicznych akwenach wodnych zaczną się mnożyć dzikie plaże. Ratownicy przestrzegają przed takimi kąpielami i dlatego wprowadzają wodne patrole.
Zamknięcie basenu miejskiego znacznie utrudniło życie elblążanom, którzy w drugiej połowie wakacji chcieliby korzystać z wodnych uciech. Sinice spowodowały, że na obiekcie przy ul. Spacerowej próżno już szukać nawet wody, która została spuszczona. Podobnie sytuacja ma się z krytą pływalnią, która tradycyjnie w czasie wakacji przechodzi remont. Wszystkim miłośnikom wodnych kąpieli pozostaje wizyta na basenach w Braniewie lub we Fromborku. Do wyboru jest jeszcze wyjazd nad morze, lub do Trójmiasta. Ale nie wszystkich na takie wycieczki stać.Za nami już półmetek wakacji, które, zdaniem ratowników, w tym roku przebiegają spokojnie. Do tej pory było zaledwie kilka interwencji, które na szczęście kończyły się szczęśliwie.
— Nie jest najgorzej, a nawet powiedziałbym, że dobrze — twierdzi Bożena Ruszkowska. — Było kilka drobnych akcji na basenie i to wszystko.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!