Reklama

Baseny zamknięte. Ratownicy przypilnują dzikich kąpielisk

05/08/2011 16:55

Zamknięcie obu elbląskich basenów może sprawić, że na okolicznych akwenach wodnych zaczną się mnożyć dzikie plaże. Ratownicy przestrzegają przed takimi kąpielami i dlatego wprowadzają wodne patrole.


Zamknięcie basenu miejskiego znacznie utrudniło życie elblążanom, którzy w drugiej połowie wakacji chcieliby korzystać z wodnych uciech. Sinice spowodowały, że na obiekcie przy ul. Spacerowej próżno już szukać nawet wody, która została spuszczona. Podobnie sytuacja ma się z krytą pływalnią, która tradycyjnie w czasie wakacji przechodzi remont. Wszystkim miłośnikom wodnych kąpieli pozostaje wizyta na basenach w Braniewie lub we Fromborku. Do wyboru jest jeszcze wyjazd nad morze, lub do Trójmiasta. Ale nie wszystkich na takie wycieczki stać.

Sytuacja, w jakiej znaleźli się elblążanie, sprzyja powstawaniu w okolicy dzikich kąpielisk. By temu zapobiec, władze miasta, w porozumieniu z Elbląskim Wodnym Ochotniczym Pogotowiem Ratunkowym, będą do końca wakacji patrolowały akweny wodne. Na ten cel z kasy miejskiej przeznaczono cztery tysiące złotych.

— W zaistniałej sytuacji wystąpiłam do prezydenta z prośbą o pozyskanie pieniędzy na codzienne pływania i wprowadzenie dozorów ratowniczych na naszych akwenach — informuje Bożena Ruszkowska, prezes Elbląskiego WOPR. — Patrole prowadzone będą na rzece Elbląg, Kanale Jagiellońskim i jeziorze Drużno.


Wspomniane rejony ratownicy będą zabezpieczali codziennie w godz. 10-18. Najczęściej będą zaglądali w miejsca, gdzie zazwyczaj powstają dzikie kąpieliska.

— Przypominamy, że kąpiele w takich miejscach mogą grozić utratą życia lub zdrowia — przypomina szefowa elbląskiego WOPR. — Mamy nadzieję, że te działania zwiększą bezpieczeństwo nad wodą.

Ratownicy w swoich działaniach nie będą odosobnieni. Już wcześniej na pobliskich akwenach patrole wodne prowadzili także elbląscy policjanci. Teraz funkcjonariusze na bieżąco będą współpracowali z ratownikami, a co jakiś czas na naszych wodach będzie można spotkać wspólne patrole.

— Ta współpraca między nami była cały czas, a teraz jeszcze bardziej się zacieśni — mówi Krzysztof Nowacki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu. — Zamknięcie basenu samoczynnie wymusi powstawanie dzikich kąpielisk i właśnie temu będziemy starali się zapobiegać.
kfm


Za nami już półmetek wakacji, które, zdaniem ratowników, w tym roku przebiegają spokojnie. Do tej pory było zaledwie kilka interwencji, które na szczęście kończyły się szczęśliwie.

— Nie jest najgorzej, a nawet powiedziałbym, że dobrze — twierdzi Bożena Ruszkowska. — Było kilka drobnych akcji na basenie i to wszystko. 



[poll]640[/poll]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama