Temat likwidacji Straży Miejskiej poruszono podczas spotkania prezydenta Elbląga z mieszkańcami osiedli: Nad Jarem, Kamionek i Bielany. — Zamiast bawić się w policję drogową, strażnicy miejscy powinni zadbać o porządek w mieście — przekonywał jeden z uczestników spotkania, przeciwnika istnienia Straży Miejskiej w Elblągu.
— Ostatnio, po powrocie do domu, prawie zawsze muszę myć buty, bo komuś nie chciało się posprzątać po swoim psie. To jest już plaga! Gdyby strażnicy konsekwentnie wystawiali mandaty za puszczanie zwierzaków samopas i niesprzątanie po nich, problem psich kup szybko by się skończył. Ale tego nie robią — mówił mieszkaniec.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!