Kiedy zmarł Michałowi syn, zawalił mu się świat. Dopiero gdy sam przeżył wypadek, dotarło do niego, że zapomniał, co w życiu jest najważniejsze. Dziś patrzy na świat z wysokości wózka i żałuje, że tak późno zrozumiał, że życie nie kręci się tylko wokół niego.
Myślałem, że z życia należy brać całymi garściami, nie patrzeć wstecz, bawić się i nie zważać na to co myślą i czują inni — opowiada Michał. — Dopóki byłem sprawny i miałem pieniądze, mogłem mieć wszystko. Dziś, gdy sam potrzebuję pomocy w codziennych czynnościach, mogę liczyć tyko na tych, których kiedyś skrzywdziłem...Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!