Zapytaliśmy mieszkańców o to, czego najbardziej brakuje w naszym mieście. Odpowiedzi były różne, czasem zaskakujące, czasem bardzo konkretne. A czego Wam, naszym czytelnikom, najbardziej brakuje w Elblągu? Dajcie znać w komentarzach. Wasze opinie pomogą nam przygotować kolejne sondy uliczne o tym, jak naprawdę żyje się w Elblągu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie zgadzam się. Jestem nową mieszkanką tego miasta i rażą mnie w oczy zaniedbane chodniki, budynki, parkingi pod blokami, dołujący wygląd ulicy Królewieckiej. Mam wrażenie, że w okolicy centrum jest "ciemno" przez kolory najbardziej zaniedbanych budynków. Podobno powoli się to zmienia, ale nowoczesny jest tylko rynek i północne osiedla, reszta miasta (znaczna jego część) przytłacza. Non stop słychać, że to wina Olsztyna, ale miasto już dawno temu powinno remontować budynki wszystkich szkół, przedszkoli i przede wszystkim pozbyć się (np. sprzedać) pustostany. Nie wolno wszystkiego zrzucać na Olsztyn, inne województwa pozyskują środki unijne: lubelskie, świętokrzyskie i podkarpackie mimo sąsiedztwa z Ukrainą rosną z miesiąca na miesiąc. Tu panuje niemoc władz - zwolnijcie leni, i zatrudnijcie młodych, rzetelnych ludzi. Prawdopodobnie tu nie zostanę.
Zwolnić leni? NIEREALNE! Nie po to wbili się na posadki aby dać się z nich usunąć.
Mnie to brakuje ludzi uśmiechających się do siebie na ulicy
Bezpieczeństwa, bo strach wypuszczać dzieci na dwór po tym co się ostatnie lata dzieje.. Brakuje również, miejsc i dobrych specjalistów dla dzieci z problemami, różnymi deficytami gdzie mieli by możliwość nauczyć się radzić sobie z agresją, emocjami. (Np dla dzieci z ADHD) oraz pomocy dla nauczycieli jak sobie z takimi dziećmi radzić z czego powstają potem problemy w szkołach…
Sonda uliczna, rzadko media to robią, bardzo fajni rozmówcy i prowadząca oczywiście :)
Nie zgadzam się. Jestem nową mieszkanką tego miasta i rażą mnie w oczy zaniedbane chodniki, budynki, parkingi pod blokami, dołujący wygląd ulicy Królewieckiej. Mam wrażenie, że w okolicy centrum jest "ciemno" przez kolory najbardziej zaniedbanych budynków. Podobno powoli się to zmienia, ale nowoczesny jest tylko rynek i północne osiedla, reszta miasta (znaczna jego część) przytłacza. Non stop słychać, że to wina Olsztyna, ale miasto już dawno temu powinno remontować budynki wszystkich szkół, przedszkoli i przede wszystkim pozbyć się (np. sprzedać) pustostany. Nie wolno wszystkiego zrzucać na Olsztyn, inne województwa pozyskują środki unijne: lubelskie, świętokrzyskie i podkarpackie mimo sąsiedztwa z Ukrainą rosną z miesiąca na miesiąc. Tu panuje niemoc władz - zwolnijcie leni, i zatrudnijcie młodych, rzetelnych ludzi. Prawdopodobnie tu nie zostanę.
Zwolnić leni? NIEREALNE! Nie po to wbili się na posadki aby dać się z nich usunąć.
Mnie to brakuje ludzi uśmiechających się do siebie na ulicy