Reklama

Czekolada Wonki zapewniła im sukces

04/11/2014 13:11

Edyta Wituk i Przemek Zwański, uczniowie elbląskiego "gastronomika" zdobyli drugie miejsce w Ogólnopolskim Konkursie Kulinarnym "Literacka Kuchnia", który odbył się w Gdańsku.

Na przygotowanie dań młodzież miała dwie godziny.

— Na początku wydawało mi się, że to bardzo dużo, myślałem, że uda mi się skończyć przed czasem — przyznaje Przemek. — Ostatecznie jednak okazało się, że to wcale nie jest aż tak dużo. Podczas takiego gotowania na czas ważna jest również organizacja pracy. Liczy się dosłownie każdy ruch. 

— Edyta i Przemek świetnie poradzili sobie ze stresem i presją czasu — przekonuje Barbara Bukowska, nauczycielka z ZSG w Elblągu. — Przyznam szczerze, że my chyba miałyśmy więcej obaw. Na pewno nie spodziewałyśmy się takiego sukcesu.
 


Młodzi elblążanie wybrali na "Akademię Pana Kleksa" i "Kaczkę Dziwaczkę" Jana Brzechwy oraz "Charlie i fabryka czekolady" Roald Dahl. Tak powstała "Kaczka Dziwaczka a"la Kleks i "Czekoladowa pokusa Wonki". To właśnie ta słodkość rodem z kuchni molekularnej została doceniona przez jury. Edyta i Przemek zajęli II miejsce w kategorii deser.

— Pokusa Wonki to lody czekoladowe z pianką z białej czekolady, ziemią z czarnej czekolady i piaskiem z białej czekolady oraz sosem na bazie octu z czarnego bzu, miodu i jabłek — wymienia jednym tchem Przemek. — Dania wymyśliliśmy wcześniej. W książkach jest wiele podpowiedzi kulinarnych. Było więc trochę prościej niż w przypadku dania wymyślanego od zera. Jednak samo tworzenie potrawy jest jednak rzeczą trudną, smaki muszą ze sobą współgrać, potrzeba więc sporo prób i czasu. 



Najwięcej osób zainspirowały książki i wiersze Brzechwy, zainspirowały najwięcej osób. Rekordy popularności biła kaczka. Młodzież przyrządziła słynną "dziwaczkę" na kilka sposobów. 

— Każde danie było inne i na swój sposób wyjątkowe. My przygotowaliśmy kaczkę metodą sous-vide z masłem, tymiankiem, miętą i lody cytrusowe. Do tego przygotowaliśmy chlebek na bazie mąki aramantusowej, lnu i palonej lipy. Chcieliśmy uzyskać aromat kojarzący się z dawnym piecem na drewno — mówi Przemek. 



"Literacka kuchnia" nie ograniczała się jednak do stworzenia dania. Kucharze musieli się wykazać również wiedzą na temat książki i autora, który ich zainspirował. To jak przyznają zawodnicy było sporym wyzwaniem, ale i okazją do ciekawych odkryć.

— Pan Kleks jadł kwiaty, używał jadalnych farb, łączył szkiełka z których wychodziła zupa. To wszystko znajdziemy teraz w kuchni molekularnej, a książka "Akademia pana Kleksa" powstał przecież 40 lat przed tym zanim w ogóle wymyślono takie gotowanie — dodaje pani Bukowska. — Ciekawe jest to, że Brzechwa był adwokatem, a nie kucharzem. Edyta, która o tym opowiadała podczas konkursu, zachwyciła jury dociekliwością i wiedzą.
naj
[media]218125[/media]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama