Niewybredne napisy, wybite szyby, pełno śmieci dookoła. Taki wygląd elbląskich przystanków, to norma. A wszystko przez wandali, którzy je niszczą.
— Przystanki naprawiamy przez cały rok. Najwięcej zniszczeń jest po weekendzie. A wszystko przez osoby, dla których zniszczenie przystanku to zabawa — mówi Michał Górecki, rzecznik prasowy Zarządu Komunikacji Miejskiej w Elblągu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!