Z okazji uroczystości 700-lecia Elbląga, obchodzonych w 1937 roku, ukazało się wiele okolicznościowych publikacji i artykułów dotyczących dziejów miasta i jego życia codziennego. Jeden z nich został wydrukowany w ówczesnej „Gazecie Elbląskiej”, a jego autorem był fotoreporter Karl Rickmann.
Autor już na początku swojego reportażu podkreśla znaczenie gospodarcze portu w Elblągu, jako ważnego punktu przeładunkowego wielu towarów ekspediowanych później w głąb Europy. Pisze, że mieszkańców Elbląga nie dziwiły na ogół cumujące w porcie statki z Hamburga, Bremy, Rotterdamu, czy też przybyłe z portów bałtyckich i angielskich. Z tego powodu władze miasta pokładały wiele wysiłku w to, by utrzymać stosowną głębokość toru wodnego na rzece Elbląg i na Zalewie Wiślanym. Zapiaszczanie toru wodnego było stałym problem i nasiliło się zwłaszcza w XV wieku. Fakt ten spowodował, że kupcy angielscy z Kampanii Wschodniej (Estland Company) wybudowali w Nowakowie swoją siedzibę (Dom Pod Siedmioma Szczytami), gdzie obok dokonywano przeładunków towarów płynących na statkach do Elbląga na mniejsze statki i barki.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!