Nie każdy potrafi zrobić dobre zdjęcie. Ale Miłosz Kulawiak ma oko do dobrych zdjęć. — W żadnym wypadku nie jestem artystą. Fotografia to jest tylko zamiłowanie, moje hobby — podkreślał podczas wernisażu fotografik, którego wystawę pt. La bella Toscana od piątku (8.04) można oglądać w Galerii Spatium Novum na poddaszu Biblioteki Elbląskiej.
— Nie każdy kto dostanie aparat do rąk jest w stanie zrobić dobre zdjęcia. Do wykonania takich zdjęć nie jest koniecznie potrzebny specjalistyczny sprzęt czy ciekawy plener. Ale na pewno potrzebna jest pasja — powiedziała otwierając wystawę Ewa Prelewska, artysta plastyk z Biblioteki Elbląskiej.Miłosz Kulawiak (ur. 1973) to fotograf z zamiłowania. Na co dzień pracownik jednej z elbląskich firm swoją pasję realizuje niemal w każdej wolnej chwili. Ukończył kurs fotografii reportażowej u Mirosława Stępniaka i to właśnie reportaż i ludzkie sprawy są ulubionymi tematami jego prac. Uczestniczył także w warsztatach fotografii cyfrowej, organizowanych przez toruńskiego fotografika, Jacka Chmielewskiego. Jest także pomysłodawcą Elbląskich Spacerów Fotograficznych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!