Mąż znęcał się nade mną fizycznie i psychicznie od początku małżeństwa, tj. od 1974 roku. Nie chodziłam po obdukcję i nigdzie nie donosiłam. Przeminęło i żyło się dalej. Przez niego chorowałam i przez niego się leczyłam — pisze Anna, nasza Czytelniczka.
On od 17 roku swojego życia pił. Pił coraz więcej i stał się alkoholikiem. Począł znęcać się psychicznie okropnie od 2004r. W roku 2005 założona była „niebieska karta”. Po dłuższym czasie została zlikwidowana bez mojej wiedzy. W 2006 r. jesienią mąż biegał po domu za mną z nożem o czym powiedziałam p. dzielnicowemu. Miał przyjść do domu spisać protokół i nigdy nie przyszedł. Mówił do mnie „niech pani pisze do prokuratury”.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!