Reklama

Działkowcy nie chcą rozbierać altan. Chcą zmiany prawa

01/10/2014 17:15

Blisko osiem tysięcy elbląskich działkowców podpisało się pod obywatelskim projektem ustawy "Stop rozbiórkom altan". — W prawie jest luka, która uzależnia nasz los od kaprysów urzędników. Czas to zmienić — przekonują.

— Przez 115 lat specjaliści nie wiedzieli jak wygląda altana. Dopiero teraz zajrzeli do encyklopedii i zorientowali się, że te wszystkie obiekty, które stoją na polskich działkach, to nie są altanki. Przecież to jakiś absurd — przekonuje Bronisław Mikołajczyk, prezes Polskiego Związku Działkowców w Elblągu.

Precedensowy wyrok zachwiał altanami
Działkowcy po raz kolejny zwierają szeregi, żeby zmienić obowiązujące prawo i ochronić swoje ogródki. Tym razem chodzi o altanki i nowelizację prawa budowlanego. Przypomnijmy: w styczniu tego roku Naczelny Sąd Administracyjny wydał wyrok stawiający pod znakiem zapytania legalność zdecydowanej większości działkowych altan. Uznał, że bez decyzji o pozwoleniu na budowę w ogrodzie można postawić jedynie konstrukcję pozbawioną litych ścian o określonym metrażu. Teoretycznie więc obiekty, które tych warunków nie spełniają, są samowolą budowlaną. W Elblągu jest ich kilka tysięcy, a w całym kraju blisko milion. Ich właściciele obawiają się, że zostaną zmuszeni do ich rozebrania.

— Po orzeczeniu NSA stało się dla nas oczywistym, że bez nowelizacji, luka w prawie uzależnia los działkowców od kaprysu urzędników — przekonuje PZD.
Gdy minęło pół roku od wyroku i żaden organ władzy publicznej nie wystąpił z inicjatywą zmiany prawa, działkowcy wzięli sprawę w swoje ręce. W lipcu powstał obywatelski projekt ustawy "Stop rozbiórkom altan". Od tamtej pory zbierane są podpisy pod nim.

Projekt i podpisy niebawem trafią do sejmu
W całym kraju zebrano ich dotychczas już ponad 460 tysięcy. Masowo projekt ustawy popierają także elblążanie. — Na razie 8 tysięcy osób. Ostatecznie podpisów będzie nawet 9 tys. To prawie 90 procent wszystkich działkowców z Elbląga — mówi Mikołajczyk.

9 października projekt, wraz z podpisami, trafi do sejmu. Kilkanaście miesięcy temu podobną drogę przeszła ustawa o Rodzinnych Ogrodach Działkowych. Poparło ją blisko milion osób i prawo znowelizowano.
— Mamy nadzieję, że uda nam się powtórzyć sukces i obronić altany przed rozbiórką. Na pewno nie odpuścimy. Musimy walczyć o swoje — dodaje prezes elbląskich działkowców. — Tym bardziej, że definicja altany podana przez NSA, nie ma szans na zaistnienie na działkach. Ażurowe ścianki to za mało, gdzie mamy chować narzędzia, przygotować sobie posiłek czy odpocząć? naj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama