Reklama

Elbląg czwartym portem RP. Na przeszkodzie ponton w Nowakowie

19/12/2013 14:06

Rosjanie z Kaliningradu przygotowują się pełną parą do mistrzostw świata w piłce nożnej. Budują drogi, hotele, stadion. Potrzebują ogromnych ilości materiałów budowlanych, a to oznacza, że elbląski port ma swoje "pięć minut". Tylko czy będzie mógł je w pełni wykorzystać?

[h3]Do dwóch milionów ton[/h3]
— Przez orkan Ksawery straciliśmy kilka dni. Myślę jednak, że do końca grudnia wielkość przeładunków sięgnie 280 tysięcy ton — szacował Arkadiusz Zgliński, dyrektor Zarządu Portu Morskiego w Elblągu podczas niedawnej portowej debaty, zorganizowanej przez Forum Rozwoju Elbląga.

Portowy rekord przeładunków padł w 1997 roku. Wtedy przez elbląskie terminale przewinęło się 641 tysięcy ton towarów, głównie węgiel. Teraz węgla jest niewiele, ok. 35 - 40 tys. ton rocznie.

— Ale, mam nadzieję, że będzie go więcej, bo od początku listopada, na jednym z terminali działa nowy importer węgla — poinformował dyrektor portu. — Do tej pory, potok płynących przez nasz port towarów zwiększał się o ok. 60 proc. rocznie. W przyszłym roku spodziewamy się jego podwojenia, do ok. pół miliona ton.
Możliwości elbląskiego portu są o wiele większe.

— Port mógłby przyjąć do półtora, a nawet 2 milionów ton ładunków rocznie — przypomniał Arkadiusz Zgliński. — Ale żeby tak się stało, muszą być usunięte bariery, które hamują jego rozwój.

[h3]Pomysły na wodną zawalidrogę[/h3]
Najbardziej dokuczliwą barierą jest most pontonowy w Nowakowie (gm. Elbląg). Wprawdzie wydłużenie czasu otwierania przeprawy (od godz. 5 do 22) usprawniło pracę elbląskiego portu, ale problemu nie załatwiło. Nadal płynące do Elbląga barki zatrzymuje przed mostem zbyt wysoki, albo zbyt niski stan wody, niepozwalający na jego rozpięcie.

— Odmowa rozpięcia mostu zdarza się średnio 30 razy w ciągu roku — poinformował dyrektor portu. — Szacujemy, że w ciągu trzech ostatnich lata straty z tego tytułu - myślę tu, na przykład, o opłatach portowych, czy przeładunkowych - sięgnęły 8 mln zł.

Szansę na usunięcie portowej zawalidrogi niesie rodzący się - w ramach Elbląsko-Braniewskiego Obszaru Funkcjonalnego - pomysł budowy drogi od Modrzewiny do węzła Kazimierzowo. Na jej trasie mają powstać dwa mosty" przez rzekę Elbląg i przez Kanał Jagielloński, dzięki czemu Modrzewina będzie połączona z Wyspą Nowakowską. Most w Nowakowie nie będzie wtedy w ogóle potrzebny.

Według Arkadiusza Zglińskiego elbląski port nie może jednak tak długo czekać.
— Trzeba go tak zmodernizować, żeby możliwe było jego otwieranie przy wysokim poziomie wody, kiedy warunki do żeglugi są najlepsze — podkreślił dyrektor. Są na to sposoby. Mam nadzieję, że uda się nam przekonać do tego przedsięwzięcia gospodarza mostu, czyli powiat elbląski.

Inną barierą jest wciąż odwlekający się moment wprowadzenia w porcie odpraw fitosanitarnych.

gog

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama