Żołnierze wojsk lądowych, powietrznodesantowych i marynarki wojennej trenowali w piątek w porcie w Elblągu odbicie z rąk przeciwnika obiektów infrastruktury krytycznej. Był to końcowy epizod ćwiczenia „Dzielny Dzik 26”.
Zgodnie ze scenariuszem ćwiczenia, pododdział 20. Bartoszyckiej Brygady Zmechanizowanej w nowoczesnych lekkich pojazdach rozpoznawczych Legwan przeprowadził szturm na teren portu zajęty przez przeciwnika. Jednocześnie żołnierze 25. Brygady Kawalerii Powietrznej wykonali desant przy pomocy śmigłowca Mi-17. W ćwiczeniu uczestniczyły też nowoczesne śmigłowce bojowe AH-64 Apache.
Wsparcie w odbijaniu obiektów infrastruktury krytycznej zapewnił im okręt ORP Śniardwy, wchodzący w skład 8. Flotylli Obrony Wybrzeża. Stacjonujący na co dzień w Gdyni trałowiec przybył do elbląskiego portu po przepłynięciu kanału przez Mierzeję Wiślaną.
Podczas ćwiczenia w elbląskim porcie trenowano też ewakuację rannych z pola walki przy użyciu śmigłowca. Prowadzone zgodnie procedurą Medevac działania ratunkowe polegały na udzieleniu pomocy medycznej żołnierzom i szybkim przetransportowaniu do szpitala.
Jak podkreślił rzecznik prasowy 16. dywizji mjr Karol Frankowski, zadanie wyznaczone w tym epizodzie wymagało ścisłego zsynchronizowania różnych rodzajów sił zbrojnych, atakujących z lądu, wody i powietrza.
- Bardzo wiele elementów musi ze sobą współgrać, bo tak naprawdę sam atak musi zostać przeprowadzony w kilkanaście minut, żeby siły przeciwnika nie mogły skutecznie zareagować" - wyjaśnił.
Jak przypomniał, poszczególne epizody ćwiczenia „Dzielny Dzik 26” odbywały się nie tylko na poligonie, ale również w tzw. terenie przygodnym, czyli poza obiektami wojskowymi.
- To rzeczy, na które musimy być przygotowani, żeby reagować na nowoczesnym polu walki, ponieważ jak widać na przykładzie konfliktu na Ukrainie, walka toczy się nie tylko na otwartych obszarach, ale również w terenie mocno zurbanizowanym, wewnątrz budynków, w wąskich pomieszczeniach" - mówił.
Zwrócił też uwagę, że port w Elblągu jest nie tylko ważnym obiektem dla bezpieczeństwa regionu, ale też istotnym punktem na mapie wschodniej flanki NATO.
Piątkowe działania w Porcie Morskim w Elblągu były końcowym epizodem trwającego od połowy czerwca ćwiczenia taktycznego pod kryptonimem „Dzielny Dzik 26”, w którym uczestniczyło 6,5 tys. żołnierzy z Polski i około 300 z Litwy.
Ćwiczenie jest elementem szerszej tzw. federacji ćwiczeń „Bursztynowy Obrońca 26”, w ramach których 16. Dywizja Zmechanizowana - zwana „bursztynową” - współpracowała m.in. z warmińsko-mazurską brygadą Wojsk Obrony Terytorialnej, oddziałami lotnictwa i inspektoratem wsparcia sił zbrojnych. W sumie to 10 tys. żołnierzy i 700 jednostek najnowocześniejszego sprzętu wojskowego.
„Jest to jedno z najważniejszych przedsięwzięć szkoleniowych Wojska Polskiego w 2026 roku. Ćwiczenia o charakterze defensywnym realizowane są zarówno na lądzie, jak i w przestrzeni powietrznej, gdzie żołnierze wspólnie testują zdolność do odstraszania i skutecznej obrony terytorium Rzeczpospolitej Polskiej" - podały służby prasowe 16. dywizji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze