Elbląg czasu wojny widziany oczami rekruta pochodzącego z dalekiej Hesji. To niewątpliwie ciekawa relacja, chociaż została sporządzona przez osobę, która wcześniej nie miała nic wspólnego z tym miastem, osobę, której przyszło spędzić 12 miesięcy w elbląskich koszarach, w wojennych latach 1943/1944.
Relację tę opublikował w 1991 r. pochodzący z Hesji Rudolf Hainer. Mimo tak znacznego upływu czasu od jego elbląskich przeżyć, relacja ta przynosi wiele ciekawych informacji i zaskakuje m.in. znajomością topografii ówczesnego Elbląga. Rudolf Hainer napisał: „Pod koniec września 1943 roku, wraz z kilkoma kolegami, z mieszanymi uczuciami, wystartowałem koleją do Elbląga. Był z nami m.in. rodowity wiedeńczyk Burkhard Link, mocno zresztą zmartwiony tą sytuacją, o którym później już nigdy nie usłyszałem. W Elblągu trafiliśmy do artylerii, aczkolwiek chcieliśmy zostać pancerniakami. Ale jak się okazało, ten przydział, dzięki Bogu, pozwolił nam przetrwać. Przybyłem do miasta, które z miejsca bardzo polubiłem, którego nie zapomniałem mimo upływu pięćdziesięciu lat, w którego murach poznałem dobrych ludzi i które to miasto tak tragicznie ucierpiało od wojny w 1945 roku…Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!