Już w poniedziałek nadejdzie długo wyczekiwany przez wielu moment. W końcu otwarte zostaną bary i lokale gastronomiczne, które przez ostatnie dwa miesiące pozostawały zamknięte lub działały w bardzo ograniczony sposób. Jak wyglądają przygotowania?
W barze na elbląskiej starówce spotykamy pochodzącego z Kijowa Volodymyra Kharlamova. – Moja mama była bramkarką w piłce ręcznej i to właśnie jej sportowa kariera sprawiła, że znaleźliśmy się właśnie tutaj w latach 90., grała bowiem dla EB Start Elbląg – opowiada właściciel pubu. Volodymyr zaczynał w Highlanderze od pracy za barem, ale od stycznia ubiegłego roku nim zarządza. – Wiodło nam się naprawdę zaskakująco dobrze. Przyszedł jednak nieszczęsny marzec i wszystko się skończyło – wspomina. – Oficjalnie zamknęliśmy się o północy z 13 na 14 marca. Z punktu widzenia branży gastronomicznej, czujemy się najbardziej poszkodowani, bo nie mogliśmy przez cały ten czas sprzedawać na wynos – mówi Volodymyr Kharlamov. – U nas był całkowity zastój – dodaje.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!