Reklama

Elbląski Maraton Fotograficzny po raz pierwszy

13/06/2011 21:03

Nie da się przewidzieć efektów maratonu. Jeżeli powstaną naprawdę ciekawe zdjęcia, to pomyślimy nad tym, żeby zebrać je w formie albumu - mówi Miłosz Kulawiak, organizator Elbląskiego Maratonu Fotograficznego.

— W ramach Dni Elbląga w najbliższą sobotę odbędzie się pierwszy w historii miasta Elbląski Maraton Fotograficzny. Kto może wziąć w nim udział?
[media=z4]56896[/media]— Każdy, kto posiada aparat cyfrowy i ma ochotę zmierzyć się z maratońskim zadaniem.

— Jakie to będzie zadanie?
— Uczestnicy otrzymają 12 tematów związanych w Elblągiem. Będą musieli wykonać 12 zdjęć. Ale uwaga, jest pewien haczyk. Otóż zdjęcia przekazane do oceny będą musiały być ułożone w kolejności tematów podanych na wykazie. Zdjęcia będzie można usuwać, ale ostatecznie musi ich pozostać 12 - po jednym z każdego tematu, ułożonych zgodnie ze wskazaną kolejnością.

— Co trzeba zrobić, żeby wziąć udział w tej zabawie?
— W dniu maratonu trzeba wziąć ze sobą dokument tożsamości i przyjść do Ratusza Staromiejskiego przy ul. Stary Rynek 25. Zapisy będą trwały od 10 do 12. Na miejscu będzie trzeba wypełnić ankietę zgłoszeniową. Każdy uczestnik otrzyma identyfikator z numerem startowym oraz wykaz tematów wraz z regulaminem. Osoby niepełnoletnie dodatkowo muszą mieć ze sobą zgodę rodziców na uczestnictwo w maratonie wraz ze zgodą rodziców na publikację zdjęć.

— Co będzie dalej?
— Uczestnicy maratonu będą mieli czas do godziny 20 na dostarczenie nam wykonanych przez siebie zdjęć. Będziemy na nie czekali w budynku PWSZ przy al. Grunwaldzkiej. Zdjęcia zostaną ocenione przez niezależne jury. Wyniki poznamy następnego dnia pomiędzy koncertami Moniki Brodki i De Mono.

— Zwycięzcy otrzymają tytuł mistrza fotografii oraz I i II wicemistrza fotografii. Nagrody rzeczowe też będą?
— Oczywiście. Będą to nagrody stricte fotograficzne. Staramy się, żeby były przydatne dla każdego fotografującego, niezależnie od rodzaju posiadanego sprzętu. Dodatkowo 50 pierwszych zgłoszonych uczestników otrzyma torbę gadżetów.

— Efektem maratonu mogą być interesujące zdjęcia. Zrobicie coś z nimi?
— Nie da się przewidzieć efektów maratonu. Jeżeli powstaną naprawdę ciekawe zdjęcia, to pomyślimy nad tym, żeby zebrać je w formie albumu.

— Nie reprezentujesz żadnej instytucji kulturalnej, pracujesz w prywatnym przedsiębiorstwie. A mimo to twój pomysł jest realizowany w ramach miejskiej imprezy. Trudno było przekonać do tego urzędników?
— Nie. Razem z moim kolegą Grzegorzem Hryniewiczem umówiliśmy się na spotkanie z Moniką Betcher-Jankowską, zastępczynią dyrektora Departamentu Komunikacji Społecznej UM w Elblągu i Anną Kleiną, kierownikiem Biura Prasowego UM, przedstawiliśmy swoją propozycję i dostaliśmy pozytywną odpowiedź. Po czym zakasaliśmy rękawy i wzięliśmy się za organizację tego, co wymyśliliśmy.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama