Reklama

Elbląskie Targi Wolontariatu. 
Było wesoło i kolorowo

27/05/2012 20:47

Kilkaset osób zgromadziło się w piątek przed Ratuszem Staromiejskim na pierwszych Elbląskich Targach Wolontariatu. 
— Chcę rozpocząć przygodę z wolontariatem. Pomaganie innym przyniesie mi wiele korzyści, a oferty są naprawdę ciekawe — mówił Radosław Trzeciak, uczeń I Liceum Ogólnokształcącego w Elblągu.

Swoje oferty kandydatom na wolontariuszy przedstawiło blisko dwadzieścia organizacji.

— Wszyscy przygotowali się bardzo rzetelnie — mówi Beata Wachniewska-Mazurek z Elbląskiego Stowarzyszenia Wspierania Inicjatyw Pozarządowych organizator targów. — Organizacje przemyślały dokładnie na jakich osobach im zależy i co mogą zaoferować im w zamian.

Największym zainteresowaniem cieszyło się stanowisko przygotowane przez „Projektor – Wolontariat Studencki”. Tam można było nauczyć się, jak wyczarować z balonów zabawki. — Uczymy się robić z nich pieski, czy kwiatki — tłumaczy Aleksandra Ławecka. — Chcemy pokazać, że można się dobrze się bawić nie tylko przed komputerem.

— Te balony są super —zachwycała się Weronika Pisarska ze Szkoły Podstawowej nr 18 w Elblągu. — Należę do szkolnego koła Caritas i przyszłam dziś, aby zobaczyć czy gdzieś jeszcze warto uczestniczyć.


Duże zainteresowanie, szczególnie wśród najmłodszych, wzbudzało również stanowisko „Fundacji Psy Dzieciom”.
— Uwagę przyciągają przede wszystkim nasze pieski — mówi Aleksandra Fydryszewska. — Liczymy, że dzięki nim uda się namówić wolontariuszy do współpracy. 
Fundacja Psy Dzieciom swoją pracę opiera na tzw. kynoterapi.


— To metoda wspomagająca rehabilitację przy udziale psa i terapeuty — wyjaśnia Aleksandra Frydryszewska. — Czekamy przede wszystkim na osoby pełnoletnie. Mogą być oczywiście młodsze, ale do tego potrzeba zgody rodziców. Jedynym wymaganiem jest miłość do zwierząt i chęć niesienia pomocy.

Swoje stanowisko podczas targów przygotowały również elbląskie Amazonki. 
— Wspieramy panie przed i po operacji amputacji piersi — tłumaczy ideę organizacji Mirosława Beatko, szefowa ochotniczek. — Zależy nam przede wszystkim na dotarciu z informacją do mieszkańców. Chcemy również, aby tym problemem zainteresowała się młodzież.

Elbląskie Amazonki działają wyjątkowo aktywnie.

— Chodzimy do szpitala wojewódzkiego, gdzie staramy się pomóc poprzez rozmowę — mówi szefowa elbląskich Amazonek. — Dodatkowo dwa razy w miesiącu organizujemy spotkania w Spółdzielni Mieszkaniowej „Zakrzewo”. Cieszy fakt, że na każdym spotkaniu pojawiają się nowe osoby.
Michał Szypniewski
[gallery=4]31494[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama