To wszystko przez bociany, bo gdyby nie odlatywały na kilka miesięcy do ciepłych krajów, to dzieci w Polsce rodziłyby się przez cały rok, a tak mamy problem. Wielki, bo Polska się kurczy i starzeje. A wkrótce narodziny dziecka będą świętem.
Nasza demografia już nie kuleje, ona po prostu padła. I trzeba bić na alarm, tak jak w dzwony w niektórych gminach na Warmii i Mazurach, gdzie na świat przychodzi zaledwie kilkoro dzieci w roku. Tam problem żłobków, przedszkoli, a później przepełnionych klas, braku nauczycieli, spisu lektur sam się rozwiąże.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!